Fundusze chcą zarobić z Kulczykiem

Instytucje oddały Polenergii część akcji PEP. Liczą na wspólne zyski na lądzie, morzu, węglu i gazie.

Kto wziął przykład z instytucji finansowych, ten postąpił rozsądnie — tak decyzję o częściowej odpowiedzi na wezwanie na akcje Polish Energy Partners (PEP) ocenia Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK.

— Bolączką PEP był przecież brak inwestora strategicznego. Teraz, kiedy Polenergia ma pakiet kontrolny, można oczekiwać, że jako część większego podmiotu będzie miała łatwiejszy dostęp do finansowania — zauważa Paweł Puchalski.

Polenergia to spółka z grupy Kulczyk Investments, należącej do Jana Kulczyka. W Polenergii grupa skupiła projekty energetyczne, czyli Elektrociepłownię Nowa Sarzyna (nowoczesna elektrociepłownia gazowa), Elektrownię Północ (projekt zakładający budowę dwóch bloków węglowych po 1000 MW każdy), Polenergię Dystrybucja (dystrybucja i sprzedaż prądu), Polenergię Biogaz (biogazownie przemysłowe), Polenergię Kogeneracja (instalacje kogeneracyjne), Polenergię Wiatr (projekty na Bałtyku) oraz KI Trading (obrót energią). Teraz dołączył PEP, spółka specjalizująca się w inwestycjach w odnawialne źródła energii (OZE). W wezwaniu, zakończonym 26 września, Polenergia kupiła 12,3 mln akcji, reprezentujących około 58 proc. głosów na walnym, choć chciała kupić 100 proc.

— Osiągnęliśmy cel. Będziemy mieli decydujący wpływ na działalność i rozwój spółki. Większość w akcjonariacie daje nam też możliwość konsekwentnej integracji PEP z naszą grupą energetyczną — mówi Dariusz Mioduski, prezes Polenergii. Polenergia płaciła 33 zł za akcję (po podwyżce z 31,5 zł), zatem łączna wartość transakcji przekroczyła 406 mln zł. W akcjonariacie PEP kluczową rolę odgrywały dotąd instytucje finansowe, skupiające ok. 55 proc. kapitału (to dane oparte tylko na ujawnionym poziomie zaangażowania).

Największy pakiet, bo 18 proc., miał Generali OFE.

— Rozważaliśmy częściowe obniżenie zaangażowania w spółkę. O szczegółach dokonanych transakcji dziś nie możemy jeszcze poinformować — mówi Paweł Wróbel, rzecznik Generali.

To fundusze zmusiły wzywającego do podwyższenia ceny. Ale zostając w akcjonariacie pokazały, że liczą na większy zarobek. Dlatego w przyszłym roku PEP ogłosi nową strategię.

— Będzie uwzględniać plany całej grupy Polenergii. Chcemy mieć zrównoważony portfel wytwórczy oparty na odnawialnych źródłach energii, zarówno na lądzie, jak i na morzu, a poza tym na węglu i gazie — zadeklarował Dariusz Mioduski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Fundusze chcą zarobić z Kulczykiem