Duży popyt ze strony OFE i TFI powinien przesądzić o powodzeniu nowej emisji akcji ZM Duda. Zachętą powinna być cena emisyjna — 43 zł.
Dziś kończą się zapisy na milion akcji serii C wielkopolskiej spółki. Oferujący nowe walory mięsnej spółki są pewni sukcesu.
— W trakcie book-buildingu duże zainteresowanie nową emisją ZM Duda wykazały największe instytucje. Do nich skierujemy zaproszenie do kupna akcji. Chciałbym podkreślić, że cena emisyjna jest na tyle atrakcyjna, iż może zagwarantować godziwe zyski przyszłym akcjonariuszom — podkreśla Michał Kowalczewski, dyrektor departamentu sprzedaży korporacyjnej DM Millennium, członka konsorcjum sprzedającego akcje ZM Duda.
Zaproszenia otrzymają wyłącznie inwestorzy, którzy uczestniczyli w procesie book-buildingu. Jednak ze względu na duży popyt dostaną mniej akcji, niż byli skłonni nabyć. Oferujący podkreślają, że inwestorzy zgłaszali zakup dużo większej liczby akcji, niż zakładała oferta. Akcje ZM Duda w pierwszej kolejności trafią do dużych instytucji.
Zarząd spółki przewiduje, że pierwsze notowanie PDA (prawa do akcji) nastąpi nie później niż 5 grudnia, a rozpoczęcie notowań akcji serii C — do 12 stycznia. Po emisji udział rodziny Dudów w akcjonariacie spółki spadnie z 70 do 53 proc.
Sprzedaż miliona akcji po 43 zł będzie oznaczać, że mięsna firma pozyska z rynku 43 mln zł. Duża część tych środków ma zostać przeznaczona na przejęcia firm z branży.
— Prowadzimy rozmowy z ośmioma podmiotami. Przejmiemy trzy lub cztery. Przejęcie nowych firm powinno zagwarantować nam wzrost przychodów o co najmniej 200 mln złotych i zysku o kilka milionów — ocenia Jerzy Rey, przewodniczący rady nadzorczej ZM Duda.