Fundusze hedgingowe zrobiły w tył zwrot

Anna Borys
19-12-2008, 00:00

Blisko tysiąc funduszy hedgingowych może w sumie zniknąć z rynku w tym roku.

Jeszcze dwa lata temu kusily klientów bajecznymi zyskami. Teraz fundusze hedgingowe padają jak muchy

Blisko tysiąc funduszy hedgingowych może w sumie zniknąć z rynku w tym roku.

To optymistyczne szacunki.

Czy da się zarobić 500 proc. w rok? Jeszcze kilka lat temu takie stopy zwrotu oferowały najlepsze fundusze hedgingowe. Dziś to już przeszłość. Kryzys pokazał, że te strategie już nie działają. Dotkliwie odczuli to klienci tych produktów, które teraz znikają z rynku.

Pomysł był bobry…

Firma badawcza Hedge Fund Research oszacowała, że w 2008 r. z rynku może w sumie zniknąć 920 funduszy hedgingowych. Tylko w trzecim kwartale doszło do likwidacji 344 funduszy hedgingowych, czyli 7 proc. wszystkich produktów. Według najnowszych danych, w okresie dziewięciu miesięcy roku zlikwidowano aż 693 fundusze hedgingowe. Rok wcześniej w tym samym okresie przestało działać 409 funduszy.

Zawiniła jak zawsze chciwość. Jeszcze kilkanaście lat temu funduszy hedginowych było tylko kilka i osiągały one bajeczne stopy zwrotu. Inwestowały na rynkach niszowych, wykorzystywały okazje inwestycyjne, wciskały się w szczeliny na rynku finansowym, gdzie duże fundusze nigdy by się nie zmieściły. Dodatkowo zarządzający używali wysokiego lewaru finansowego. Czyli w praktyce inwestowali znacznie więcej kapitału, niż posiadali. Taka strategia była znakomita, dopóki liczących się graczy było kilku.

…ale do czasu

Na rynku funduszy stało się dokładnie to, co nad Wisłą z funduszami małych i średnich spółek. W pewnym momencie chętnych do zarabiania było zbyt wielu. Do funduszy kapitał płynął szerokim strumieniem, a zarządzający zaś byli zmuszeni inwestować, gdzie popadnie. Spiralę nakręcał system wynagrodzeń.

— Pewną pułapką w funduszach hedgingowych może być wynagrodzenie zarządzającego, które zależy od wyniku produktu. W praktyce to oznacza, że prowadzący fundusze dostaje dużą nagrodę, jeśli zysk jest wysoki. Kara za straty jest proporcjonalnie mniejsza. Wynagrodzenie, które ma motywować zarządzającego, tworzy jednocześnie pokusę, by brać zbyt duże ryzyko — wyjaśnia Grzegorz Łętocha, doradca inwestycyjny BPH TFI.

Dopóki rynki rosły, wszyscy byli zadowoleni, jednak bessa obnażyła słabości strategii hedgingowych.

— Fundusze mają historycznie dobre wyniki. Jednak obecna bessa pokazała, że wyniki różnych strategii hedgingowych są bardziej powiązane ze sobą, niż sądzono. To obniża korzyści strategii hedgingowych — mówi Grzegorz Łętocha.

Znakomitym przykładem jest finansowa piramida Madoffa. Straty klientów szacuje się, na co najmniej 50 mld USD. Do 10 mld USD przyznały się fundusze hedgingowe.

U nas spokój

Kilka produktów inwestycyjnych dostępnych na naszym rynku także łączy się ze strategiami hedgingowymi. Polskie produkty charakteryzują się jednak znacznie mniejszym ryzykiem.

— U nas są raczej fundusze typu total return. Różnica polega na zastosowaniu dźwigni finansowej — wyjaśnia Grzegorz Łętocha.

Krajowi inwestorzy nie muszą się więc specjalnie martwić, jak ich zachodni koledzy.

920

Tyle funduszy hedgingowych według Hedge Fund Research może zostać zlikwidowanych w 2008 r.

50

mld USD Na tyle szacowane są straty z piramidy finansowej stworzonej przez słynnego inwestora Bernarda Madoffa.

Anna Borys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Fundusze hedgingowe zrobiły w tył zwrot