Fundusze infrastrukturalne krążą nad Polską

Sektor bankowy nie jest najlepszym źródłem finansowania inwestycji drogowych czy energetycznych. Są chętni, by wypełnić tę lukę

Giełdowy Tauron rozpoczął proces sprzedaży aktywów odnawialnych. To będzie ciekawa transakcja — nie tylko dlatego, że chodzi o gorący ostatnio obszar energetyki.

— Oferta jest skierowana do wyselekcjonowanego grona inwestorów finansowych. Zakładamy, że proces zakończy się na początku 2015 r. — mówi Magdalena Rusinek, rzecznik Tauronu.

Chodzi o inwestorów stosunkowo rzadko pojawiających się na naszym rynku — fundusze infrastrukturalne. Tego typu inwestorzy zarządzają miliardowymi aktywami i oczekują stosunkowo niewielkich, kilkuprocentowych stóp zwrotu, ale w zamian szukają inwestycji bezpiecznych. — Polska jest postrzegana jako kraj coraz bardziej stabilny, co sprawia, że wchodzi w obszar zainteresowania funduszy infrastrukturalnych. Ich wejście do naszego kraju może stanowić dodatkowy zastrzyk kapitału. Tego typu fundusze są nastawione na długoterminowe projekty, które są trudne, ale ich efekty mogą być istotne dla państwa — mówi Przemysław Kurczewski, prezes Emitela, spółki z portfela Alindy, jednego z największych funduszy infrastrukturalnych na świecie. Fundusze mogą wypełnić kapitałową lukę, bo sektor bankowy nie jest najlepszym źródłem finansowania inwestycji infrastrukturalnych.

— Atrakcyjność polskiego rynku dla funduszy infrastrukturalnych wynika przede wszystkim z dużego zapotrzebowania Polski na nową infrastrukturę. Sprzyjają im też wielkość rynku oraz dość silny i stabilny wzrost gospodarczy. Atutem Polski jest także dojrzały rynek finansowy umożliwiający dostęp do długookresowego finansowania w krajowej walucie, w formule project finance — mówi jeden z naszych rozmówców z branży finansowej.

Długa lista

Lista funduszy infrastrukturalnych zainteresowanych Polską jest długa — od Abertis, First State, EQT Infrastructure, IFM Investors, Doughty Hanson, Antin Infrastructure Partners, Infracapital po największych globalnych graczy, takich jak Morgan Stanley, KKR, CVC czy Blackstone. Apetyt na więcej mają też fundusze, które już pojawiły się w Polsce — CEE Equity Partners, inwestujący z PKO BP Marguerite, francuski Meridiam, Alinda czy Macquarie, właściciel gdyńskiego portu kontenerowego.

— W naszym przypadku kluczowa była decyzja premiera Chin, który zdecydował o wejściu funduszu w projekty infrastrukturalne w Europie Środkowo-Wschodniej. Widzimy przestrzeń dla funduszu infrastrukturalnego, który ma długą perspektywę zwrotu z inwestycji — mówi Rafał Andrzejewski z CEE Equity Partners.

PPP zachętą

Inwestorów tego typu interesuje wszystko, co związane jest z infrastrukturą — energetyka, autostrady, drogi, lotniska, szpitale, szkoły, koleje, telekomunikacja czy spalarnie śmieci. Część inwestycji w tych obszarach jest realizowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, co stanowi dla funduszy dodatkową zachętę.

— Polska zajmuje kluczową pozycję w naszej globalnej strategii ze względu na olbrzymi potencjał rozwoju projektów realizowanych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Pieniądze unijne nie wystarczą na potrzeby infrastruktury publicznej w perspektywie następnych 10 lat, a mechanizm PPP nie był dotychczas dostatecznie wykorzystywany — mówi Peter Haykowski, dyrektor inwestycyjny funduszu Meridiam.

 

OKIEM EKSPERTA
Warto stanąć frontem do funduszy

JACEK CHWEDORUK, zarządzający warszawskim biurem Rothschild

Duża aktywność inwestycyjna w Polsce w sektorach, takich jak drogi, koleje, porty, lotniska, energetyka czy telekomunikacja, w połączeniu z silnym popytem krajowym stanowią o atrakcyjności rynku dla funduszy infrastrukturalnych. Wiele przedsięwzięć tego typu nie jest jeszcze skomercjalizowanych, co oznacza, że nie zostały zaprojektowane w sposób przyjazny dla prywatnych funduszy w takich kwestiach jak stabilność prawna i regulacyjna, standard kontraktów długoterminowych. Liczne projekty są kontrolowane przez państwo lub jego agendy. Z czasem właściciele infrastruktury odkryją, że jej prawna kontrola nie jest konieczna i warto wykorzystać aktywa do finansowania nowych. Na razie jednak zainteresowanie inwestorów finansowych przekracza podaż projektów infrastrukturalnych.

 

Lotnisko, śmieci, drogi i szpitale

Polem do popisu dla inwestora finansowego może być lotnisko w Modlinie, które w tym roku powinno rozpocząć poszukiwanie partnera chętnego do finansowania jego rozwoju. Na horyzoncie pojawia się coraz więcej projektów z zakresu partnerstwa publiczno-prywatnego, w których fundusze infrastrukturalne mogłyby wziąć udział. Wkrótce powinien ruszyć przetarg na spalarnię śmieci w Gdańsku. Finansowaniem w formule PPP będzie zainteresowany Szpital Matki i Dziecka w Poznaniu, gdzie doradcy przeprowadzili już rozmowy z potencjalnymi zainteresowanymi, a władze Dolnego Śląska będą szukać partnera finansowego dla projektu dróg wojewódzkich.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane