Fundusze liczą na 18 mld zł

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2006-01-26 00:00

TFI planują nieco mniejszy wzrost aktywów niż w 2005 r. Większość znów postawi na fundusze mieszane i akcyjne.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) liczą, iż zarządzane przez nich aktywa wzrosną w tym roku o co najmniej 18 mld zł. W ubiegłym roku zwiększyły się o ponad 23 mld zł. Na największy przyrost liczy Pioneer Pekao TFI, lider rynku. Towarzystwo, które na koniec grudnia zarządzało 19,2 mld zł, w tym roku chce zwiększyć aktywa o 3-4 mld zł. Biorąc jednak pod uwagę dynamikę wzrostu największe zamiary ma AIG TFI. Zwiększając aktywa o 400 mln zł, towarzystwo zamierza urosnąć o 87,7 proc. W minionym roku największą popularnością cieszyły się fundusze zrównoważone i stabilnego wzrostu. A gdzie w tym roku popłyną oszczędności?

Odrobina ryzyka

Eksperci uważają, że Polacy w coraz większym stopniu przekonują się do inwestycji w giełdowe akcje.

— Rynkowe prognozy zakładają 5-15-procentowe wzrosty indeksów na warszawskim parkiecie. Sądzę zatem, że największym zainteresowaniem nadal cieszyć się będą fundusze zrównoważone — przekonuje Marcin Jarkiewicz, wiceprezes PKO/CS TFI.

Podobną opinię wyraża Piotr Habiera, wiceprezes KBC TFI.

— Są one znakomitą alternatywą, przy akceptacji pewnego ryzyka, dla mało atrakcyjnych lokat bankowych czy funduszy obligacyjnych — uważa Marcin Jarkiewicz.

— Około 70 proc., lokowanych w funduszach oszczędności, zasili aktywa funduszy zawierających akcje. Sądzę, że 40 proc. znajdzie się w funduszach stabilnego wzrostu, 20 proc. w zrównoważonych, a 10 proc. w akcyjnych — mówi Grzegorz Szymański, dyrektor ds. inwestycji w CA IB Investment Management.

Nakręcanie wyników

Taka alokacja nie powinna dziwić.

— Klienci funduszy sugerują się wynikami z przeszłości. Stopy zwrotu, jakie w ubiegłym roku osiągnęły fundusze z mniejszą lub większą ekspozycją na akcje, zachęcają do takich inwestycji — twierdzi Grzegorz Szymański.

Zrównoważone pozwoliły zarobić niemal 20 proc., a stabilnego wzrostu ponad 12 proc. Czy te wyniki uda się powtórzyć?

— Nadal uważamy, że rynek akcji pozwoli zarobić więcej niż pieniężny czy obligacyjny. Poza tym jest to trochę samonapędzające się koło. Inwestując w fundusze akcyjne i mieszane, wpompowujemy pieniądze na giełdę, to wpływa na kurs, który z kolei ma swoje odbicie w stopach zwrotu funduszy — podsumowuje Grzegorz Szymański.