Fundusze obligacji pokonały akcyjne

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 13-06-2011, 00:00

Tylko połowa funduszy wyszła na plus. Jedynie co ósmy zarządzający polskimi akcjami pobił WIG.

Ranking "PB": W maju najlepszy fundusz przyniósł 5,8 proc. zysku, najgorszy stracił 13,3 proc.

Tylko połowa funduszy wyszła na plus. Jedynie co ósmy zarządzający polskimi akcjami pobił WIG.

Maj nie był dobry dla klientów TFI. Tylko połowa funduszy wyszła na plus. Receptą na zysk były obligacje, zwłaszcza amerykańskie, bo ta kategoria miała najwyższą średnią 4,3 proc. Wygrał ją Unidolar Obligacje, który wypracował 5,4 proc. Najwyższą stopę zwrotu przyniósł w maju ING (L) Sektora Żywnościowego: 5,8 proc. Najgorszym rozwiązaniem były fundusze hedgingowe zarządzane przez Superfund TFI. Superfund C przyniósł aż 13,3 proc. straty (czytaj obok).

Zwycięzcą rankingu "Pulsu Biznesu" został Adam Drozdowski, zarządzający AXA Akcji Big Players, który wypracował 1,3 proc., bijąc na głowę rywali (średnia -0,6 proc.) i indeks WIG (0,03 proc.). Równie dobrze spi- sały się inne fundusze za- rządzane przez ten zespół — AXA Akcji (1,1 proc.) i AXA Equity AAA (1 proc.), nie pierwszy zresztą raz w tym roku. Kluczem do sukcesu jest selekcja spółek i duża aktywność.

— W lutym i marcu mocno postawiliśmy na spółki z rynku tureckiego. Większość z nich już sprzedaliśmy, po kilkudziesięcioprocentowych wzrostach. W portfelu pozostawiliśmy tylko nieliczne i wsparły one wynik w maju — mówi Adam Drozdowski.

Indeks jak sufit

Tylko 7 z 34 funduszy akcji polskich zdołało pokonać WIG. Słabo spisał się Sebastian Bogusławski, zarządzający Pioneer Akcji Polskich. Jego fundusz przyniósł 3,2 proc. straty. Taki sam rezultat uzyskała Arka Akcji.

— Na słabszy wynik wpłynęły dwa czynniki. Mocno spadały ceny akcji kilku spółek, w których mamy duże udziały: Agory, Banku BPH czy Rafako. Wyjątkowo słabo zachowywał się rynek turecki, na którym fundusz również inwestuje. To konsekwencja strategii budowania niebenchmarkowego portfela, w efekcie której wyniki mogą się istotnie odchylać od indeksu — tłumaczy Szymon Borawski-Reks, zarządzający Arką Akcji.

Słabo wypadły fundusze skoncentrowane na małych i średnich spółkach. Średnio uszczupliły portfele klientów o 0,7 proc. Tylko cztery były na plusie, największym Aviva Investors Małych Spółek (0,7 proc.). Na podium wskoczyły fundusze Noble TFI (0,5 proc.) i ING TFI (0,2 proc.). Na dnie ze stratą 2,8 proc. znalazł się Pioneer. Zarządzającym nie sprzyjał jednak rynek. Indeks sWIG80 stracił 0,9 proc.

Zdaniem zarządzających warto zostać na rynku akcji, ale trzeba mieć mocne nerwy.

— Jesteśmy w bardzo newralgicznym momencie dla rynku — kończy się QE2 i napływają słabsze dane z gospodarek, co może spowodować przedłużenie korekty. Jednak w perspektywie kilkumiesięcznej jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni do rynku i oczekujemy dalszych wzrostów, w ślad za rosnącymi zyskami spółek — mówi Adam Drozdowski.

Zyskowny dług

Dużo lepszym pomysłem było postawienie na obligacje, bo okazały się nie tylko bezpieczne, ale i zyskowne. Krajowe przyniosły średnio 0,8 proc. zysku, a bezkonkurencyjny okazał się PZU Papierów Dłużnych Polonez, który przyniósł, aż 1,6 proc. zysku.

— Skoncentrowaliśmy lokaty portfela głównie na rynku polskich obligacji skarbowych. Środek krzywej dochodowości przedstawiał największą wartość, dlatego tam skupiliśmy ekspozycję. W połowie miesiąca nastąpiła lekka przecena, zwłaszcza na długim końcu, co również wykorzystaliśmy na wydłużenie i zwiększenie duracji portfeli. Dodatkowe zyski przyniosły niewielkie inwestycje na eurorynku, jak i aktywne zarządzanie pozostałymi elementami portfela — mówi Łukasz Stelmasiak, zarządzający PZU Asset Management.

Tylko minimalnie gorsi byli zarządzający BPH TFI I BZ WBK TFI (czytaj obok).

Papiery drożały, choć stopy rosły

Po kilku miesiącach posuchy fundusze dłużne dały w końcu zarobić.

Gdy rosną stopy procentowe wyniki funduszy obligacji będę słabe — głosi teoria. Maj zaprzeczył tej tezie. Mimo kolejnego ruchu Rady Polityki Pieniężnej, fundusze polskich obligacji wykazały całkiem niezłe wyniki. Średnio przyniosły 0,8 proc. zysku — to najlepszy wynik w tym roku i dużo lepszy niż funduszy akcji polskich (średnia to -0,6 proc.).

— Wzrosty cen obligacji w maju były skutkiem zmiany oczekiwań inwestorów co do skali przyszłych podwyżek stóp procentowych. Łagodne wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej współgrały z uzgodnionym przez prezesa NBP z ministrem finansów pomysłem umocnienia złotego poprzez sprzedaż waluty na rynku. Wzrosło zatem przekonanie, że druga połowa roku może przynieść zakończenie lub przynajmniej przerwę w trwającym cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. Ceny i rentowności obligacji stopniowo dostosowały się do takiego scenariusza, przynosząc uczestnikom funduszy obligacji dodatkowe zyski — mówi Witold Garstka, kierownik rynku obligacji w BZ WBK TFI.

Jego Arka Prestiż Obligacji Skarbowych z wynikiem 1,2 proc. uplasowała się na trzecim miejscu.

— Postawiliśmy na obligacje skarbowe o długim terminie do wykupu, w tym także emitowane na rynkach zagranicznych. Subfundusz mógł w pełni wykorzystać pojawiające się na rynku okazje, ponieważ jego polityka inwestycyjna dopuszcza wyższe ryzyko stopy procentowej oraz wysoką koncentrację portfela inwestycyjnego — mówi Witold Garstka.

Minimalnie lepszy okazał się BPH Obligacji 2 i PZU Polonez.

Dwa dobre miesiące podciągnęły wyniki funduszy — w ciągu ostatnich sześciu miesięcy najlepsze przyniosły grubo ponad 5 proc. zysku. Tymczasem, z danych NBP wynika, że oszczędzający, którzy zakładali lokaty pół roku temu, mogą liczyć na 4,2 proc.

Maj był fatalny dla funduszy Superfunda

Od bohatera do zera — tę drogę przeszły w maju fundusze Superfund TFI.

W kwietniu najbardziej agresywna strategia C Superfunda przyniosła, aż 13,5 proc. zysku i wygrała ranking "PB". Kto się skusił może żałować — w maju przyniosła 13,3 proc. straty i była najgorszym funduszem w kraju. Równie słabo wypadły pozostałe fundusze tej firmy. Co się stało?

Strategia Superund polega na wychwytywaniu i podążaniu za trendem. Fundusze tego typu świetnie sobie radzą, gdy jest wyraźny trend, bez różnicy czy spadkowy czy wzrostowy. Bardzo szkodzi im zmienność i tak było w maju.

— W maju odżyły niepokoje związane z kondycją europejskich gospodarek, szczególnie greckiej. Miało to przełożenie na spadki na wszystkich rynkach, co odbiło się również na wycenach funduszy Superfund. Zanotowaliśmy ujemne stopy zwrotu na kontraktach walutowych, surowców energetycznych i metali — mówi Jakub Bentke, doradca inwestycyjny Superfund TFI.

Fatalny maj sprawił, że fundusze oddały znaczną część zysku wypracowanego w tym roku, ale i tak w skali sześciu miesięcy są w czołówce. Superfund liczy, że w kolejnych miesiącach rynek będzie mu sprzyjał.

— Uspokojenie nastrojów i wzrosty na rynkach mogą zaowocować powrotem do trwałego kreowania zysków przez Superfund, zarówno na krótkoterminowych jak i długoterminowych trendach — dodaje Jakub Bentke.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu