FWM Oborniki przeżywają recesję
Wielkopolskie Fabryki Mebli z Obornik Wielkopolskich chcą do końca tego roku zmniejszyć zatrudnienie o 150 osób.
— Zamierzamy zredukować liczbę pracowników co najmniej o 15 proc., czyli do 850. Koszty odpraw to mniej więcej milion złotych. W ciągu trzech najbliższych lat liczba zatrudnionych w WFM, według wstępnych założeń programu restrukturyzacji firmy, powinna zostać obniżona do 500 osób — powiedział Jerzy Pawlak, prezes WFM.
Jego zdaniem, koszty utrzymania przedsiębiorstwa muszą zostać dostosowane do możliwości sprzedaży. W pierwszym półroczu tego roku WFM odnotowały stratę wynoszącą 3 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 53 mln zł, czyli o 3 mln zł mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Zdaniem Jerzego Pawlaka, konieczność redukcji zatrudnienia i złe wyniki finansowe są efektem wzrostu cen płyt wiórowych, których podwyżka o około 30 proc. nastąpiła we wrześniu ubiegłego roku, oraz inflacji złotego, która wyprzedziła wzrost kursu marki. Zaszkodziło to polskim wytwórcom, wysyłającym za granicę ponad 70 proc. produkcji.
Jerzy Pawlak zapowiada, że spółce uda się zamknąć ten rok wynikiem dodatnim, chociaż prawdopodobnie nie wypracuje 5 mln zł zysku, jak zakładano początkowo. Firma przygotowuje obecnie program działania, którego głównym celem jest odrobienie straty.
W ciągu kilku lat WFM chce uzyskać środki na wybudowanie w miejscowości Słonawy nowej fabryki za 30 mln zł. Obecnie istniejące dwa zakłady tej firmy uległyby natomiast likwidacji. Jerzy Pawlak wykluczył możliwość przeprowadzenia publicznej emisji akcji przed rozpoczęciem inwestycji.
Reuters, MJK