Gadżecik w sam raz do kieszonki

Samsung Electronics miał w ostatnim tygodniu dwie naprawdę mocne premiery. Koreańczycy inwestują w „składaki”.

Gdy wydawało się, że już na zawsze pożegnaliśmy składane telefony komórkowe, bo takie w erze smartfonów z dużymi dotykowymi wyświetlaczami po prostu nie mają racji bytu, nagle pojawiły się elastyczne ekrany, otwierając przed projektantami zestaw nowych możliwości. Smartfonowy rynek potrzebuje świeżych pomysłów jak ryba wody, więc łaknie każdej nowości.  

Samsung zaprezentował ostatnio model Galaxy Z Flip, który przypomina mały portfel albo jeden z wielu akcesoriów do makijażu wyjętych z kobiecej torebki. To urządzenie w kształcie kwadratu, który po rozłożeniu podsuwa pod palce użytkownika 6,7-calowy wyświetlacz. Wtedy wygląda jak rasowy, tradycyjny smartfon.   

Samsung zastosował już giętki ekran w modelu Galaxy Fold, ale musiał opóźniać datę premiery z powodu zgłaszanych problemów z zawiasem. Teraz idzie na całość, bo przedsprzedaż już ruszyła, a na sklepowych półkach gadżet ma się pojawić już za tydzień. Uwaga - nie jest tani. Kawałek dobrego stylu został wyceniony na 6,6 tys. zł za wersję 256 GB.  

- Galaxy Z Flip wyposażony jest w wyświetlacz Infinity Flex Display z opatentowanym przez firmę Samsung zginanym ultracienkim szkłem Ultra Thin Glass (UTG). Dzięki temu telefon jest cieńszy i zyskał bardziej elegancki wygląd, wcześniej nie spotykany w urządzeniach składanych - podała spółka w komunikacie.  

Do tego dochodzi zawias Hideaway Hinge wspomagany przez podwójny mechanizm krzywkowy. Smartfon otwiera się tak jak laptop, czyli może pozostać otwarty pod dowolnym kątem. Swoje trzy grosze wtrącił również koncern Google, który pomógł w dopracowaniu systemu operacyjnego. Na przykład gdy urządzenie leży w pozycji otwartej, to ekran automatycznie dzieli się na dwa 4-calowe. Na jednym wyświetla się treść, drugi zamienia się w pole nawigacyjne. Zamknięty Z Flip też utrzymuje z użytkownikiem kontakt. Powiadomienia pojawiają się na niewielkim zewnętrznym ekranie.  

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Co wy na to? Samsung na swojej stronie dumnie stwierdza, że to „telefon wymyślony na nowo”, który „zwiększa komfort korzystania z dwóch aplikacji naraz”. Elastyczne ekrany powoli przestają szokować i jest ich coraz więcej, wystarczy wspomnieć choćby głośny debiut nowej Motoroli Razr. Problemem są ceny, które zamieniają ten sprzęt w drogie, luksusowe gadżety.  

Nowy „składak” nie jest jedyną nowością Samsunga. Trudno stwierdzić, czy koreańska firma chciała zaoszczędzić, wrzucając publiczności wszystkie produkty podczas jednej prezentacji, czy taką miała strategię, ale teraz nie wiadomo, który gadżet ukradł show któremu. Oprócz Flipa pokazano też nowe flagowe z serii Galaxy S20, na którą składają się w sumie trzy modele, w tym topowy - jak sama nazwa wskazuje - S20 ultra.  

Tym co ma przyciągnąć klientów są aparaty fotograficzne. Samsung zastosował większą matrycę zapewniającą wyższą rozdzielczość. Podstawowy S20 i S20+ wyposażone zostały w aparat 64 MP, natomiast wspomniany model ultra ma aparat 108 MP i oferuje technologię łączenia dziewięciu pikseli w jeden większy.  

Jest taniej niż w przypadku Z Flipa. Za Galaxy S20 128 GB trzeba zapłacić niespełna 4 tys. złotych. Galaxy S20 ultra z obsługą sieci 5G na razie nie jest u nas dostępny, ale wyświetlana cena wynosi 6 tys. złotych. Słuchawki Galaxy Buds+ w prezencie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane