Galerie stawiają nie tylko na sklepy

Kupcy przechodzą z centrów do internetu i magazynów. Ustępują miejsca gastronomii i rozrywce

W ostatnich pięciu latach udział najemców z branż gastronomicznej i rozrywkowej wzrósł w centrach handlowych o 50 proc., a w niektórych niedawno wybudowanych obiektach będzie nawet o 100 proc. wyższy niż przed 2013 r. Z kolei na rynku magazynowym pierwsze skrzypce zaczynają grać najemcy z sektorów logistycznego i handlowego.

ZMIANA:
Zobacz więcej

ZMIANA:

W budowanych centrach handlowych standardem jest przeznaczenie na gastronomię i rozrywkę nawet 15-20 proc. powierzchni — mówi Magdalena Sadal, dyrektor działu doradztwa i badań rynkowych branży handlowej, Cresa Polska. Fot. ARC

Chleba i igrzysk

— W galeriach handlowych otwartych w 2013 r. udział najemców branży gastronomicznej wynosił 11 proc., a jeden lokal gastronomiczny przypadał na osiem lokali innych branż. W obiektach wcześniej dostarczonych na rynek udział restauracji i kawiarni nie przekracza 10 proc. — mówi Magdalena Sadal, dyrektor działu doradztwa i badań rynkowych branży handlowej, Cresa Polska.

Najemcy branży gastronomicznej w dużych centrach handlowych otwartych w 2017 r. stanowią już średnio 13 proc. najemców całego obiektu, co oznacza, że na jedną kawiarnię czy restaurację najnowszych galerii przypada siedmiu najemców z branży handlowej.

Tendencja zwiększania liczby najemców gastronomicznych i rosnącego udziału powierzchni nie stricte handlowej w galeriach będzie się umacniała. W Forum Gdańsk, najnowszym obiekcie na polskim rynku handlowym, najemcy branży gastronomicznej stanowią 12 proc. Natomiast w budowanych obiektach standardem jest przeznaczenie dla nich nawet 15-20 proc. powierzchni.

— Jeśli spojrzymy szerzej i uwzględnimy również rozrywkę, Forum Gdańsk przeznaczyło aż 15 proc. powierzchni najmu na ofertę nie stricte handlową. Natomiast w katowickiej Galerii Libero (otwarcie w trzecim kwartale 2018 r.) będzie to wraz z elementem rozrywkowym prawie 20 proc. powierzchni najmu — podsumowuje Magdalena Sadal.

Jak wynika z raportu CBRE „Shopping Centre 4.0”, dla 71 proc. odwiedzających centra handlowe największe znaczenie ma dogodna lokalizacja, dwóch na trzech zwraca uwagę na urozmaiconą ofertę, a 56 proc. poszukuje konkretnych sklepów i marek. Tuż za podium znalazło się ogólne wrażenie z wizyty, które jest ważne dla 44 proc. osób. Ofertę gastronomiczną jako istotną uznaje już co czwarty odwiedzający centrum handlowe.

— W związku ze zmianą stylu życia konsumentów od dawna obserwujemy wzrost sprzedaży w sektorze e-commerce. Centra handlowe są coraz rzadziej postrzegane jako jedyne miejsce do robienia zakupów — coraz częściej traktuje się je jako alternatywny sposób na spędzanie wolnego czasu, miejsce rozrywki czy spotkań z przyjaciółmi, szczególnie zimą — tłumaczy Anna Oberc, associate, dyrektor operacyjny, dział powierzchni handlowych w Cushman & Wakefield.

Cel — magazyny

Według dr Bolesława Kołodziejczyka, dyrektora działu badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska, w latach 2013-17 największe firmy z branży e-commerce wynajęły prawie 1,4 mln, a więc średnio około 280 tys. mkw. na rok. W ostatnich dwóch latach wyraźny wzrost był wynikiem kilku dużych transakcji, w tym głównie wynajmu powierzchni przez firmy Amazon (281 000 mkw.) i Zalando (131 000 mkw.).

— W kolejnych latach przewidujemy utrzymanie zainteresowania wynajmem magazynów przez branżę e-commerce, w tym budowy obiektów na potrzeby własne — mówi Bolesław Kołodziejczyk.

Zdaniem Tomasza Olszewskiego, dyrektora regionalnego w JLL, obiekty magazynowo-przemysłowe to obecnie najszybciej rosnąca część sektora nieruchomości komercyjnych w Polsce. Przez pierwsze trzy miesiące 2018 r. najemcy podpisali umowy najmu na 1,1 mln mkw. To najlepsze otwarcie roku w historii polskiego rynku.

— Silna krajowa gospodarka i rosnąca, mimo zakazu handlu w niedziele, sprzedażdetaliczna wpływają na wzrost zapotrzebowania logistyków i sieci handlowych na powierzchnię magazynową. W pierwszym kwartale łącznie wynajęli oni ponad 670 tys. mkw. — mówi Tomasz Olszewski.

Nadal bardzo dynamicznie rozwijają się w Polsce giganci e-commerce: Amazon i Zalando, jednak największą umową odnotowaną w pierwszym kwartale był wynajem 124 tys. mkw. przez Leroy Merlin w Polsce Centralnej w gminie Piątek. Całkowity udział sektorów logistycznego i handlowego w popycie netto wyniósł imponujące 75 procent.

Zdaniem Joanny Sinkiewicz, partnera, dyrektor działu powierzchni przemysłowych i logistycznych w Cushman & Wakefield, wraz z rosnącą urbanizacją i starzeniem się społeczeństw nowe zwyczaje zakupowe będą się nasilały, a znaczenie sprzedaży internetowej będzie rosło. Jednocześnie zwiększać się będzie presja na podniesienie jakości dostaw i skrócenie ich czasu.

— Już dziś sklepy e-commerce prześcigają się w tym zakresie, jest to bowiem jeden z najistotniejszych elementów wyróżniających w sieci, wpływający bezpośrednio na ocenę sklepu i ponowny zakup. Rosnące wymagania będą możliwe do zrealizowania tylko dzięki odpowiedniej infrastrukturze magazynowej. W najbliższych latach z pewnością zwiększy się nie tylko liczba dużych centrów dystrybucyjnych dla e-commerce, ale również miejskich obiektów logistycznych dostosowanych do wymagań najemców z tej branży, obiektów kurierskich (cross-dock) czy wyspecjalizowanych w obsłudze posprzedażowej — komentuje Joanna Sinkiewicz. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Galerie stawiają nie tylko na sklepy