Gant drożeje, bo miał dobry kwartał

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 27-01-2009, 09:45

O ponad 5 proc. drożeją po otwarciu akcje dewelopera. Powód? IV kwartał okazał się dla spółki najlepszy pod względem liczby sprzedanych mieszkań.

Mimo nerwowej sytuacji na rynku nieruchomości Gantowi udało się mocno podciągnąć sprzedaż pod koniec roku. Jeszcze przed miesiącem nie był pewien, czy w IV kwartale uda mu się powtórzyć rezultat z III, gdy sprzedał 164 lokale. Okazało się, że znacząco go poprawił.

— Czwarty kwartał zakończyliśmy 210 sprzedanymi mieszkaniami. To niewiele mniej, niż w rekordowym drugim kwartale, gdy znaleźliśmy nabywców na 205 lokali — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.

W listopadzie w jednej transakcji pakietowej spółka sprzedała 41 mieszkań, ale pod koniec roku hurtowych nabywców już nie było. To klienci indywidualni podciągnęli sprzedaż o 90 lokali w jeden miesiąc.

— Mieszkania o powierzchni około 48-55 metrów kwadratowych sprzedają się bez żadnego problemu. Kłopot jest z większymi, ale to rynek jak każdy inny — jest strona popytowa i podażowa i pytanie brzmi tylko, przy jakiej cenie się zrównoważą — tłumaczy Henryk Feliks.

Gant wprowadza kolejne promocje, by wesprzeć sprzedaż. Zachęca klientów do składania propozycji cen, za jakie gotowi są kupić mieszkanie. Na razie strategia przynosi efekty.

— Okazało się, że w większości przypadków oczekiwania cenowe klientów nie odbiegają od naszych możliwości udzielenia upustów — mówi Henryk Feliks.

Dodaje, że trudno mówić o średniej cenie sprzedaży, bo wszystko zależy od lokalizacji. W większości projektów udaje mu się utrzymać minimalną marżę na poziomie 1 tys. zł na metrze kwadratowym.

Więcej na temat Ganta znajdziesz we wtorkowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane