Czytasz dzięki

Gapowicze pod kontrolą

opublikowano: 08-07-2020, 22:00

W maju złapano 7 tys. osób na jeździe komunikacją zbiorową bez biletu. Gapowicze winni są przewoźnikom ponad 144 mln zł.

Transport pasażerski mocno ucierpiał z powodu pandemii. W komunikacji miejskiej spadek przychodów ze sprzedaży biletów szacuje się na ponad 80 proc., podobnie na kolei. Mimo zniesienia większości ograniczeń wciąż nie ma tylu pasażerów, ilu było wcześniej.

Rośnie liczba nieuczciwych pasażerów zgłaszanych do baz
dłużników. To nie tylko konsekwencja większej liczby gapowiczów, ale też efekt
rosnącej determinacji przewoźników.
Zobacz więcej

BEZ TARYFY ULGOWEJ:

Rośnie liczba nieuczciwych pasażerów zgłaszanych do baz dłużników. To nie tylko konsekwencja większej liczby gapowiczów, ale też efekt rosnącej determinacji przewoźników. AdobeStock

W Warszawie w marcu ZTM sprzedał o 3,5 mln mniej biletów niż rok wcześniej. Wpływy z ich sprzedaży spadły o blisko 37 mln zł, czyli ponad 44 proc. W Krakowie liczba pasażerów zmniejszyła się o 90 proc., a tygodniowe wpływy z biletów z 8 mln zł spadły do 600 tys. zł. Stracili również przewoźnicy kolejowi. Spadek liczby pasażerów w zależności od połączenia szacowany jest na 70-90 proc. W PKP Intercity zarezerwowano o 94 proc. mniej biletów.

Spółka odwołała 60 proc. pociągów, a 8 proc. miało skrócone trasy. Co gorsza, nieliczne osoby, które w warunkach pandemii wybrały komunikację zbiorową, niechętnie płaciły za podróż.

— Z rozczarowaniem odnotowaliśmy, że w okresie zmniejszonego ruchu pasażerskiego w niektórych pociągach istotnie wzrósł odsetek osób podróżujących bez ważnego biletu — mówi Michał Wojdat, radca prawny, naczelnik wydziału w biurze rozliczeń, reklamacji i windykacji PKP Intercity.

Niesolidni pasażerowie mocno nadwyrężyli cierpliwość przewoźników.

— Na koniec maja odnotowaliśmy w bazie ponad 115 tys. gapowiczów z łącznym długiem przekraczającym 144,3 mln zł. W ciągu roku liczba osób jeżdżących na gapę wzrosła o ponad 17,7 tys., a nieopłacone kary za brak biletu — prawie o 20,2 mln zł. Tymczasem tylko w maju zgłoszonych zostało ponad 7 tys. nowych gapowiczów i prawie 8 mln zł długu — mówi Rafał Gołębiewski, ekspert departament rynku korporacyjnego BIG InfoMonitora.

Gapowicze nie mogą liczyć na pobłażliwość przewoźników, bo branża transportu zbiorowego potrzebuje pieniędzy na dostosowanie się do nowych warunków panujących od wybuchu pandemii. Trzeba na nowo opracować systemy komunikacji miejskiej i międzymiastowej. Dylematy dotyczą przede wszystkim pasażerów, którzy nie będą chcieli jeździć zatłoczonymi autobusami, tramwajami czy metrem. Część z nich przesiądzie się do samochodów, a część po odwołaniu stanu epidemicznego pozostanie w trybie pracy zdalnej. Przewoźnicy muszą się liczyć z tym, że wpływy z biletów będą spadać, a zaostrzone normy spowodują wzrost kosztów.

— Od początku czerwca 2020 r. obowiązują nowe zasady podróżowania z PKP Intercity. Przejazd możliwy jest wyłącznie z biletem wskazującym miejsce do siedzenia. Brak biletu lub miejscówki do biletu okresowego będzie oznaczał konieczność uiszczenia opłaty dodatkowej, która wynosi 650 zł. Jeśli gapowicz nie płaci kary, informację o tym przekazujemy do rejestru BIG InfoMonitor. Od początku współpracy zgłosiliśmy ich przeszło 120 tys. — mówi Michał Wojdat.

PKP Intercity nie jest jedyną firmą transportową korzystającą z narzędzia windykacyjnego, jakim jest wpisanie osoby, która nie zapłaciła w terminie kary za jazdę na gapę, do rejestru dłużników. Od niedawna robi to również Miejski Zakład Komunikacji w Nysie. W efekcie 300 nyskich dłużników MZK już może się spodziewać wezwań do zapłaty. Zaległości względem MZK w Nysie przekraczają 378 tys. zł. Najwięcej gapowiczów mieszka w województwach mazowieckim i śląskim (odpowiednio 28 tys. i 23 tys.). Najwyższe średnie zadłużenie na osobę mają mieszkańcy województw podlaskiego (1590 zł) i łódzkiego (1588 zł). Rekordzista pochodzi z Pomorza. Z tytułu jazdy bez biletu uzbierał kar na łączną kwotę niemal 219 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane