Garaż potrzebny od zaraz. I coraz droższy

Katarzyna Rostkowska Bankier.pl
opublikowano: 2017-05-16 22:00
zaktualizowano: 2017-05-16 19:43

Ceny miejsc parkingowych sięgają nawet 70 tys. zł. Mimo to chętnych na ich zakup przybywa

Przeanalizowaliśmy nowe inwestycje firm zrzeszonych w Polskim Związku Firm Deweloperskich, żeby sprawdzić wysokość cen miejsc parkingowych i politykę, jaką w stosunku do przyszłych nabywców w tym zakresie stosują deweloperzy.

Zaskakująca polityka

Planując budowę bloku mieszkalnego, deweloperzy podejmują decyzję, jak rozwiązać kwestię związaną z parkowaniem aut przez przyszłych lokatorów. uż na tym etapie zostaje uzgodniona liczba oraz położenie miejsc postojowych. Najpopularniejszym rozwiązaniem jest budowa hal podziemnych, które są w stanie pomieścić pokaźną liczbę samochodów. Wyposażone są w odpowiednią wentylację i czujniki, a co niektóre dysponują ładowarką do samochodów elektrycznych. Innym popularnym rozwiązaniem są parkingi naziemne.

W zależności od inwestycji mieszkańcy mają możliwość kupienia miejsca postojowego znajdującego się na zewnątrz bądź korzystają z ogólnodostępnej przestrzeni miejskiej. Miejsca postojowe są na ogół przyporządkowane do zakupu lokalu, jednak nie zawsze ich kupno jest konieczne. Wszystko zależy od uwarunkowań konkretnego budynku. Coraz częstsza jest sytuacja, kiedy zakup miejsca parkingowego jest obowiązkowy. W jednej z warszawskich inwestycji klienci, którzy planują zakup 2- lub 3-pokojowego mieszkania, muszą liczyć się z koniecznością doliczenia kosztu jednego miejsca parkingowego w cenie 20,9 tys. zł. Jeśli natomiast

zamierzają kupić nieruchomość 4- bądź 5-pokojową, są zobligowani do zakupu dwóch takich miejsc postojowych. Inną spotykaną na rynku sytuacją jest sprzedaż miejsc parkingowych wyłącznie do mieszkań o określonej powierzchni. Przykładowo, niektórzy deweloperzy wskazują, że do nieruchomości o powierzchni poniżej 50 mkw. czy też 1- lub 2-pokojowych zakup miejsca postojowego możliwy jest tylko wtedy, gdy na takowe nie zdecydują się mający pierwszeństwo posiadacze większych lokali.

Od czego zależy cena

Ceny miejsc postojowych różnią się w zależności od miast, lokalizacji i charakterystyki projektu. Dodatkowo każda inwestycja musi być zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Inwestorzy przed rozpoczęciem prac budowlanych są zobligowani do sprawdzenia, jakie są zapisy planu i czy umożliwia on realizację inwestycji w zamierzonej formie. To samo dotyczy miejsc postojowych. Od planu zagospodarowania może zależeć ich ilość oraz położenie — budowa podziemnej hali garażowej czy miejsc parkingowych naziemnych.

— O liczbie miejsc, które muszą zostać wybudowane w ramach inwestycji, decyduje każda gmina. Spotykamy różne wskaźniki liczby miejsc postojowych na jeden lokal. Średnią dla dużych miast jest jedno miejsce postojowe na jeden lokal znajdujący się w inwestycji. Znamy przypadki dużo wyższych i dużo niższych wskaźników. Zdarza się też, że liczba wymaganych miejsc nie jest definiowana na podstawie liczby lokali, ale na podstawie liczby metrów kwadratowych — mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

Niewątpliwie na cenę miejsc postojowych oferowanych przez deweloperów ma zatem wpływ dostępna ich liczba oraz szacowany popyt. W związku z tym, że wraz z bogaceniem się społeczeństwa przybywa samochodów osobowych, liczba miejsc parkingowych oferowana przy inwestycjach deweloperskich często okazuje się zbyt mała. Skutki chybionej inwestycji ponoszą lokatorzy oraz mieszkańcy okolicznych bloków.

Ceny w górę

Cenę miejsca postojowego determinuje specyfika realizowanej inwestycji. Nabywcy nieruchomości mieszkalnych, którzy planują dodatkowo zakup garażu, muszą liczyć się z kosztami rzędu minimum 15-20 tys. zł. Obecnie jednak jest znacznie trudniej kupić miejsce parkingowe w podziemnej hali garażowej, które kosztuje mniej niż 20 tys. zł.

— Ceny miejsc postojowych na przełomie ostatnich lat nieznacznie wzrosły. Podobnie jak przy cenach mieszkań, ceny miejsc postojowych skorelowane są z lokalizacją nieruchomości — twierdzi Cezary Grabowski, menedżer ds. sprzedaży Bouygues Immobilier Polska. W dużych miastach, jak Warszawa czy Wrocław, ceny mogą dochodzi nawet do 55 tys. zł za pojedyncze miejsce, natomiast za podwójne trzeba niekiedy zapłacić 65 tys. zł. Nieznacznie niższe ceny deweloperzy ustalają w mniejszych miastach. W Inowrocławiu miejsce w hali garażowej dostępne jest od 15 tys. zł. W Lublinie, Katowicach oraz Bydgoszczy nabywcy muszą wydać średnio co najmniej 20 tys. zł. Tańszym rozwiązaniem jest zakup naziemnego miejsca parkingowego, niestety nie w każdej inwestycji takowe jest przewidziane.

W tym przypadku również widać korelację ceny z lokalizacją nieruchomości. Przykładowo w Gdańsku miejsce można kupić w cenie 6 tys. zł, w Radomiu za 11 tys. zł, natomiast w Warszawie za 12 tys. zł. Są również przypadki, w których w cenę mieszkania jest już wliczone jedno miejsce postojowe. Nie oznacza to, że klienci nie mogą dokupić kolejnego. Wielu deweloperów zrzeszonych w PZFD stosuje również praktykę sprzedaży podwójnego miejsca parkingowego za cenę niższą niż suma dwóch pojedynczych. Dodatkowo lokatorzy, którzy zdecydują się na zakup dostatecznie wcześnie, mogą liczyć na rabaty. Prognoza dla przyszłych nabywców nie jest pocieszająca, deweloperzy bowiem przewidują dalszy wzrost cen miejsc postojowych, głównie w dużych miastach.

— Wzrost widoczny jest przede wszystkim w centrach dużych miast, gdzie ceny jednego miejsca parkingowego sięgają nawet 70 tys. zł. Przewidujemy, że miejsca parkingowe będą drożały, a będzie to spowodowane zmieniającymi się wymogami. Dzisiaj samo miejsce, które zajmuje średnio 11 mkw., w rzeczywistości wymaga powierzchni około 30 mkw. (infrastruktura, drogi dojazdowe, powierzchnie pod słupy), a podwyższanie wymogów prowadzi do podwyższania kosztów, które muszą rozłożyć się na wszystkie lokale — mówi Konrad Płochocki.