Na zapowiadanym na grudzień posiedzeniu kartel OPEC prawdopodobnie pozostawi produkcję ropy bez zmian, gdyż globalna nadwyżka podaży powoli się zmniejsza, powiedział Gary Ross w wywiadzie udzielonym agencji Bloomberg. Według niego za sprawą niskich cen ropy globalny popyt na surowiec będzie rósł, a jego podaż spoza OPEC będzie spadać, co w dłuższej perspektywie gwarantuje powrót rynku do równowagi.
- Nie sądzę, by oni musieli robić cokolwiek […] Produkcja ropy spoza OPEC spadnie poniżej poziomów z ubiegłego roku. Wzrost podaży ograniczony jest do krajów kartelu, gdzie wydobycie zwiększy się o jedyne 500-600 tys. baryłek dziennie – oceniał Gary Ross, założyciel i prezes PIRA Energy Group.
Według szacunków firmy w przyszłym roku globalny popyt na ropę wzrośnie o 1,7 mln baryłek dziennie. Jej podaż z krajów spoza OPEC spadnie o kilkaset tys. baryłek, zapowiada Gary Ross. Za praktycznie cały wzrost produkcji kartelu będą odpowiadać mający nadzieję na zniesienie sankcji międzynarodowych Iran (+300 tys. baryłek dziennie) oraz Irak (+240 tys. baryłek).
O tym, że w perspektywie kolejnych lat są szanse na powrót wyższych cen ropy, Gary Ross mówił już w lipcu. We wtorek za baryłkę ropy brent płacono 49,25 USD, o 1 proc. więcej niż dzień wcześniej. Notowania surowca mają trudność z trwałym wyjściem powyżej pułapu 50 USD od sierpnia, kiedy ceny ropy zeszły najniżej od kryzysu finansowego.
