PR rekrutacyjny Konkurując o młodych zdolnych, firmy organizują kampanie reklamowe
Znane firmy konsultingowe promują się na potęgę. Kłopoty z rekrutacją czy standardowe działanie?
Kampania "Zacznij poziom wyżej" ma przekonać młodych do pracy w Ernst Young. Działania obejmują wybrane uczelnie, internet i prasę. Zamiar: odświeżyć wizerunek koncernu w oczach studentów. W podobny sposób o najzdolniejszych żaków zabiega Capgemini.
Obie firmy uchodziły do niedawna za atrakcyjnych pracodawców. Studenci marzyli, by dostać się do nich chociażby na praktykę. Coś się zmieniło, że potrzebne są działania PR?
Bez obaw — uspokaja Elżbieta Gąsior, partner w Ernst Young (odpowiada za politykę personalną). Podkreśla, że korzystanie z usług agencji reklamowych nie świadczy o kłopotach kadrowych. Przeciwnie — to sygnał, że firma rozwija się we właściwym kierunku.
— Na rynku usług doradczych jesteśmy numerem jeden w Polsce, a w rankingach pracodawców plasujemy się wysoko. A liczba przysyłanych do nas aplikacji zwiększa się z każdym rokiem — przekonuje przedstawicielka Ernst Young.
Trudniejszy rynek
Po co kampania reklamowa?
— Chcemy podnieść efektywność komunikacji. Przekaz kierujemy do odpowiednio dobranych grup studentów, zgodnie ze strategią firmy. Precyzyjnie informujemy kandydatów, czego od nich oczekujemy i co oferujemy w zamian — wyjaśnia Elżbieta Gąsior.
Jej zdaniem, brak działań promocyjnych byłby niewybaczalnym błędem. Zwłaszcza że konkurencja nie próżnuje. Specjalistka przyznaje, że nawet najlepsi pracodawcy starają się dziś bardziej niż w latach 90. Powód?
— O ludzi zdolnych, kreatywnych i zaangażowanych walczą już nie tylko agencje konsultingowe, ale też instytucje finansowe i firmy branży FMCG, czyli dóbr szybko zbywalnych — zauważa Elżbieta Gąsior.
Podobnymi przesłankami kieruje się Capgemini. Joanna Nowocień, rzecznik prasowy tej korporacji, wyjaśnia, że trwająca właśnie kampania jest kontynuacją działań, jakie firma prowadzi od lat. Podkreśla, że materiały informacyjne i promocyjne Capgemini zawsze były w studenckich pismach i w internecie, w tym na portalach rekrutacyjnych.
— Inne metody dotarcia do studentów i absolwentów, które stosujemy od dawna, to: mailingi, dni otwarte w siedzibie firmy, spotkania na uczelniach i projekty specjalne, np. Akademia Capgemini organizowana wspólnie z Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie — wymienia Joanna Nowocień.
Grzech zaniechania
Dlaczego tym razem firma skorzystała z pomocy domu mediowego?
— Dzięki PRO Media House mamy lepszy dostęp do nowoczesnych nośników reklamy — wyjaśnia pani rzecznik.
I ona też zapewnia, że o zatrudnienie — czy choćby staż — w Capgemini nadal stara się wielu młodych, zdolnych ludzi. Teraz firma szuka specjalistów do centrum outsourcingu procesów biznesowych i IT, a także konsultantów SAP, funkcjonalnych i technicznych.
— Kampania ma wzmocnić naszą markę na rynku — informuje Joanna Nowocień.
Halina Frańczak, dyrektor marketingu i PR w Deloitte, uważa, że takie kampanie są normą, a jeśli coś powinno martwić, to ich brak. Grzech zaniechania, według ekspertki, może mieć poważne konsekwencje.
— Firma, która nie buduje świadomości swojej marki, skazuje się na przegraną w walce o talenty — przekonuje pani menedżer.