Inwestorzy oczekują wzrostu popytu na gaz spowodowanego przez wysokie temperatury w USA, zwiększające używanie klimatyzacji. Analitycy szacują tymczasem, że amerykańskie koncerny użyteczności publicznej zwiększyły zapasy gazu o 34 mld stóp sześciennych w tygodniu zakończonym 12 sierpnia. Rok wcześniej w tym samym tygodniu zwiększyły je o 46 mld stóp sześciennych, a pięcioletnia średnia dla tego samego okresu wynosi 47 mld stóp sześciennych. Jeśli szacunki analityków okażą się właściwe, zapasy gazu koncernów użyteczności publicznej wynoszą 2,535 bln stóp sześciennych, czyli są o 12,2 proc. poniżej pięcioletniej średniej dla tej pory roku.
Gaz ziemny w wiodącego kontaktu drożał w czwartek rano w USA o 1,4 proc. do 9,377 USD za 1 mln BTU. Zakończenie sesji na tym poziomie oznaczałoby najwyższą cenę gazu od sierpnia 2008 roku, wskazuje Reuters. W tym roku gaz z wiodącego kontraktu zdrożał w USA już o ok. 152 proc., głównie z powodu wzrostu popytu w Europie i Azji na amerykański skroplony gaz ziemny (LNG). Reuters zwraca uwagę, że gaz ziemny w Europie może osiągnąć rekordową cenę ok. 70 USD za 1 mln BTU, a w Azji ok. 57 USD.
