Prawie jedna piąta firm, które zakwalifikowały się do naszego zestawienia w 2006 r., wywodzi się właśnie z tego regionu. Jeśli jednak przyjrzeć się strukturze grupy Gazel Biznesu w ostatnich kilku latach, można zaobserwować spadek procentowego udziału firm z Mazowsza w ogólnej stawce przedsiębiorstw notowanych na naszej liście — od 21,85 proc. w roku 2001 do 18,59 proc. w najnowszej edycji rankingu. Czy przedsiębiorcy z województwa powinni się tym spadkiem martwić? Bynajmniej. To raczej powód do zadowolenia dla ludzi biznesu z innych regionów i dla wszystkich tych, którym leży na sercu równomierny rozwój polskiej gospodarki.
Dobrych wieści dla mazowieckich Gazel Biznesu też nie brakuje. Ich lista znów się wydłużyła — tym razem aż o 84 firmy. 170 przedsiębiorstw notowanych w zestawieniu w tym roku to spółki goszczące w nim po raz trzeci, a nawet czwarty. Wytrwać na liście tak długo to wyczyn nie lada, zwłaszcza że zakwalifikowanie się na listę po raz drugi z rzędu udaje się tylko połowie notowanych firm.
Kiedy już ustaliliśmy, że jest dobrze, warto nieco poprorokować. Przyszłość przed mazowieckimi Gazelami rysuje się świetlana. Koniunktura w gospodarce jest tak dobra, jak dawno nie była, a można liczyć na jej dodatkową poprawę związaną z EURO 2012. Ktoś będzie musiał przecież zbudować drogi, hotele czy pielęgnować murawę na Stadionie Narodowym. A przecież do takich zadań najbardziej predysponowane są właśnie Gazele Biznesu — 2007, 2008, 2009.


