Gazele z Dolnego Śląska walczą o klienta

  • Marta Bellon
opublikowano: 08-03-2012, 00:00

Spowolnienie w branży i konkurencja niestraszne są Gazelom z Wrocławia i okolic. Wciąż uciekają rywalom do przodu i pozyskują nowych klientów

Na wtorkowej gali we Wrocławiu stawiło się kilkuset przedstawicieli firm z województwa dolnośląskiego nagrodzonych tytułem Gazeli Biznesu 2011. Nie tylko frekwencja dopisała, nastroje wśród gości również.

Trudny sprawdzian

Wyróżnieni przedsiębiorcy podkreślali, że choć prowadzenie biznesu to ciągła walka — czy to z konkurencją, czy o klienta, to udaje im się wyjść z niej zwycięsko. Tak jak firmie Pol-Fruit, zajmującej się dostawą warzyw i owoców do sklepów delikatesowych.

Produkty spółki trafiają na półki marketów m.in. w Poznaniu, Bydgoszczy, Katowicach, Opolu, Krakowie czy Zielonej Górze. W 2011 r. spółka przeszła trudny sprawdzian — sprzedaż znacznie spadła, a w okresie przedświątecznym, który zazwyczaj jest dla firmy najbardziej zyskowny, obroty niepokojąco zmalały.

— To był bardziej kryzys zaufania niż kryzys ekonomiczny. Konsumenci zaczęli być bardziej oszczędni i rezygnowali z niektórych zakupów. Nawet w święta Bożego Narodzenia wydawali mniej pieniędzy. Jednak od początku tego roku sytuacja zdecydowanie się poprawiła. Mamy poczucie, że odbijamy się od dna. Najtrudniejszy moment kryzysowy udało nam się przetrwać. Teraz jesteśmy pełni optymizmu i nadziei. Koncentrujemy się na opracowywaniu nowych rozwiązań, które usprawnią działanie firmy — mówi Magdalena Król-Kocik, prezes firmy.

Pol-Fruit szykuje się teraz do sporej inwestycji — kupna maszyn pakujących, która pozwoli poszerzyć oferowany przez spółkę asortyment. — W ubiegłym roku sklepy bardzo ograniczyły kupowany od nas asortyment. W tym momencie wracają do zachowań sprzed 2011 r. Chcą najwyraźniej pokazać, że kryzys się już skończył, zależy im więc, by na klientów czekały w sklepach nowe produkty — tłumaczy pani prezes.

Wciąż do przodu

Firmy z branży spożywczej licznie goszczą w tegorocznym rankingu Gazel Biznesu. Jedną z nich jest CaseTech Polska, sprzedająca opakowania do wędlin, która zwyciężyła w dolnośląskim zestawieniu. Firma rozkwitała w latach 2008-09, czyli wtedy, gdy inni redukowali zatrudnienie i borykali się ze spowolnieniem gospodarczym.

Ma bardzo ambitne plany rozwojowe. Wkrótce przenosi się do nowej siedziby z halą produkcyjną o powierzchni ponad 8 tys. mkw., jedna z montowanych tam w tym momencie linii będzie produkowała 40 mln m osłonek do wędlin. Produkcja firmy od tego roku się podwoi. Tytuł Gazeli Biznesu 2011 zdobyła również firma Transcom, zarządzająca wierzytelnościami.

— Rynek, na którym działamy, bardzo mocno się rozwija, należności przybywa. Natomiast niezwykle dynamicznie rozwija się też konkurencja, powstaje dużo małych firm, które są bardzo agresywne i proponują bardzo niskie ceny. Musimy więc tak optymalizować koszty i jednocześnie utrzymywać wysoką jakość oferowanych usług, by klienci zostali z nami i byśmy wciąż pozyskiwali nowych — mówi Barbara Sęk, członek zarządu.

Jak firma radzi sobie zatem z konkurencją? Przede wszystkim zatrudnia kompetentnych pracowników, którzy tworzą fachową kadrę. W rozwoju biznesu nie pomaga jej jednak straszenie kryzysem przez ogólnoświatowe media.

— Należymy do międzynarodowej grupy Transcom Worldwide. Wszelkie decyzje inwestycyjne nie są podejmowane wyłącznie przez polski zarząd firmy, ale przez zarząd całej szwedzkiej grupy. Jeżeli z mediów płyną niepokojące informacje, że jest kryzys i trzeba uważać z inwestowaniem w zakup portfeli wierzytelności, to w takiej sytuacji korporacja niekoniecznie daje zielone światło, by dokonywać tych inwestycji na rynku lokalnym — przyznaje Barbara Sęk.

Zwycięzca dolnośląskiego rankingu Gazele Biznesu 2011

CASETECH POLSKA

Początkowo była firmą niemiecką, obecną w Polsce od 1996 r., jako samodzielny podmiot działa od 2007 r. w Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Produkuje osłonki do wędlin. W najbliższej przyszłości zamierza produkować nowe produkty dla amerykańskich klientów, a także rozwijać biznes lokalny w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane