Gazeta skarży szefa PZU

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 25-08-2006, 00:00

„Rzeczpospolita” i jej dziennikarz domagają się przeprosin od Jaromira Netzla, prezesa PZU. Ten nie zamierza przepraszać.

Od czerwcowej nominacji Jaromira Netzla na stanowisko prezesa PZU „Rzeczpospolita” wielokrotnie piórem Bertolda Kittla pisała o jego związkach z upadłą pomorską firmą Drob-Kartel, której główny właściciel, Jerzy B., podejrzewany jest m.in. o pranie brudnych pieniędzy.

Jaromir Netzel konsekwentnie zaprzeczał. W ubiegłym tygodniu, nie mogąc doczekać się sprostowania w „Rz”, zaatakował. Autora artykułów nazwał „majorem służb” i zarzucił mu, że publikacjami dąży do jego odwołania. W poniedziałek szef PZU zamieścił, m.in. w „PB”, oświadczenie jednego z akcjonariuszy Drob-Kartelu, w którym ten informuje, że Bertold Kittel namawiał go, by pomógł mu zniszczyć Jaromira Netzla. Prezes PZU zadał ponadto dziennikarzowi „Rz” dziewięć pytań, m.in. o to, z jaką firmą są związani jego zleceniodawcy i jakim dysponuje budżetem.

Efekt? Wczoraj Bertold Kittel i Grzegorz Gauden, redaktor naczelny „Rz”, złożyli w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew przeciwko prezesowi PZU.

— Domagamy się, żeby prezes Netzel przeprosił za informacje i sugestie, że jestem majorem służb specjalnych. Chcemy, żeby oświadczenie było opublikowane w czterech dziennikach oraz żeby zostało odczytane przed głównym wydaniem „Wiadomości” i „Faktów”. Wnosimy też o zasądzenie 50 tys. zł na cele społeczne — wyjaśnił PAP Bertold Kittel.

Prezes Netzel nie traci rezonu.

— Czekam na pozew. Pana Gaudena nie znam, nie miałem przyjemności. Z redaktorem Kittlem chętnie spotkam się w sądzie, gdzie przedstawię algorytm, według którego od dziesięciu lat pisze on artykuły — mówi szef PZU.

Adwersarzom zarzuca nieścisłości i przemilczenia.

— Autorzy pozwu nie odnieśli się do treści oświadczenia pana Seroczyńskiego. Ja też nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytania. Ponawiam prośbę, abyśmy wspólnie z panem Kittlem wystąpili do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o odtajnienie naszych dokumentów, wtedy może sprawa sądowa nie będzie potrzebna — twierdzi Jaromir Netzel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu