Ukraina chce kupować z Polski więcej gazu niż dziś, a Polska chętnie by więcej sprzedawała. Brakuje jednak nowej rury transgranicznej. Obie strony jej chcą, ale budowa idzie opornie. — Trzeba wybudować nowy interkonektor, potrzebny byłby też na nim tzw. wirtualny rewers — postulował Ihor Prokopiv, wiceminister energetyki i przemysłu węglowego Ukrainy, w trakcie wczorajszej polsko-ukraińskiej konferencji gazowej.

PGNiG wysyła więcej
Ukraiński zapał wynika z energetycznej racji stanu. Po wybuchu konfliktu, który zaowocował zaanektowaniem przez Rosję Krymu, Ukraina postanowiła całkowicie zrezygnować z kupowania rosyjskiego gazu. Decyzja weszła w życie 25 listopada 2015 r. i od tej pory rosyjski gaz płynie przez Ukrainę wyłącznie jako tranzyt.
— Zmniejszyliśmy zużycie gazu i zmniejszyliśmy import tego surowca, jednocześnie zwiększamy krajową produkcję. Dzięki temu jesteśmy niezależni od rosyjskiego gazu, który pełnirolę narzędzia politycznego — podkreśla Ihor Prokopiv.
W zeszłym roku Ukraina zużyła 33,2 mld m sześc. gazu, czyli o 11 mld m sześc. mniej niż jeszcze w 2014 r. Drastyczny spadek zużycia wynika m.in. z zniszczenia Donbasu, który przed konfliktem z Rosją był potężnym okręgiem przemysłowym. Wydobycie własne sięgnęło 20,1 mld m sześc., a import — z Polski, Słowacji i Węgier — wyniósł 11,1 mld m sześc. Wzrost importu ucieszyłby Ukrainę, a także Polskę.
— W zeszłym roku PGNiG podpisało historyczną umowę i rozpoczęłodostawy na Ukrainę. Od sierpnia do końca 2016 r. wysłaliśmy 370 mln m sześc. gazu, a w tym roku będzie to dwa razy więcej — mówił Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG.
100 km na Ukrainie
PGNiG nie jest jedyną firmą, która wysyła gaz na Ukrainę. Oprócz niego aktywny jest m.in. francuski koncern Engie. Przepustowość połączenia łączącego Polskę z Ukrainą to na razie tylko 1,5 mld m sześc. Jeśli powstanie nowy interkonektor, a jego budowę planuje państwowa firma Gaz-System, to dołoży kolejne 5-8 mld m sześc.
— Polska i Ukraina to dwa największe rynki gazu w regionie, które mają wspólny interes, opierającysię na uniezależnieniu się od Rosji. Dlatego interkonektor na pewno powstanie, ale wymaga on większej pracy po stronie ukraińskich partnerów. Polska ma do wybudowania jedynie 1,5 km nowej infrastruktury, a Ukraina ponad 100 km — zauważa Michał Kurtyka, wiceminister energii. — Im szybciej powstanie nowe połączenie, tym lepiej — dodaje Maciej Woźniak.
Realnie szacuje się, że zwiększone dostawy będą możliwe od 2019 lub 2020 r. Dla PGNiG, które inwestuje w poszerzenie terminalu LNG i planuje budowę gazociągu łączącego Polskę z Danią i Norwegią, oznaczać to będzie powiększony rynek zbytu na gaz przypływający do Polski z Kataru, a nawet USA. [GRA]