Gdański port zbuduje terminal za 640 mln zł
Gdański port planuje budowę terminalu kontenerowego w Porcie Północnym. Inwestycja ma kosztować 150 mln USD (640 mln zł). W części sfinansuje ją jeden z liczących się operatorów kontenerowych na świecie.
Zarząd Morskiego Portu Gdańsk prowadzi negocjacje w sprawie budowy w Porcie Północnym w Gdańsku terminalu kontenerowego, który będzie w stanie przeładować rocznie pół miliona TEU (kontenerów dwudziesto- i czterdziestostopowych).
— Musimy zbudować nową bazę, ponieważ o 30-40 proc. rocznie wzrastają przeładunki kontenerów w porcie. Sami jednak nie jesteśmy w stanie przygotować całej infrastruktury. Nie możemy też liczyć na budżet państwa. Dlatego szukamy inwestora — mówi Marian Świtek, prezes zarządu portu.
Pokonać bariery
Zarząd portu w Gdańsku wielokrotnie organizował akcje ofertowe. Jednak za każdym razem potencjalnych inwestorów odstraszało to, że musieliby sfinansować całą inwestycję. W portach UE, jak np. w niemieckim Bremerhaven czy brytyjskim Felingstone, budowa infrastruktury — nabrzeży portowych, torów wodnych — jest finansowana z budżetu państwa. W Polsce żadnego portu nie stać na takie inwestycje, a budżet ich nie wspiera. Drugą istotną barierą jest to, że ustawa o portach morskich przewiduje tylko dzierżawę terenu portowego, a nie jego własność. Mało który inwestor jest skłonny wydać pieniądze po to, by stać się tylko dzierżawcą, a nie właścicielem całego przedsięwzięcia.
Prezes Świtek nie wyklucza, że aby umowa z kandydatem na inwestora doszła do skutku, port będzie musiał wpierw zaciągnąć kredyty.
— Niewykluczone, że sami zaczniemy budować nabrzeża i całą infrastrukturę w Porcie Północnym, a inwestor doda do tego obiekty terminalu. Liczymy jednak na to, że sfinansuje całość — twierdzi Marian Świtek.
Ożywić Martwą
Częścią infrastruktury będą drogi dojazdowe do portu. W październiku zostanie oddany most wantowy na Martwej Wiśle. Zarząd portu ma gotowe studium liczącej dziesięć kilometrów obwodnicy miasta, która za pośrednictwem tego mostu połączy port z przyszłą autostradą A-1, wiodącą na południe Europy.
Także Port Gdynia planuje docelowo dostosować swój Bałtycki Terminal Kontenerowy do zdolności przeładunkowej pół miliona TEU. W ubiegłym roku w porcie przeładowano ponad 188 tys. TEU. W 2001 r. port planuje przeładować ponad 200 tys. TEU — o 10 proc. więcej niż trzy lata temu.
— Uważam, że przy rosnących z roku na rok obrotach nie będziemy stanowili dla siebie konkurencji — mówi Krzysztof Gromadowski, wiceprezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia.