Nie doszło do przełomu w sporze rodziny Adamowskich z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).
— Nie ma zgody na zawarcie ugody — powiedział Andrzej Górny, aplikant radcowski, reprezentujący GDDKiA podczas sądowego posiedzenia pojednawczego.
Odbyło się ono 7 lutego w konsekwencji wezwania do próby ugodowej skierowanego do GDDKiA przez państwa Adamowskich. Spór dotyczy rozbudowy drogi krajowej nr 8 (tzw. gierkówki) do standardu ekspresowej. Państwo Adamowscy od 1990 r. prowadzili przy tej trasie zakład wulkanizacyjny obsługujący tiry. Gdy pojawiły się plany rozbudowy drogi, walczyli początkowo o bezpośredni lub bliski zjazd z trasy. Nie są jednak pieniaczami blokującymi inwestycje. Gdy uzmysłowili sobie, że nie mają szans, w 2009 r. wystąpili o wywłaszczenie. Specustawa autostradowa pozwala na wykup nieruchomości, których w wyniku modernizacji dróg nie da się wykorzystać w dotychczasowy sposób. Zostali wywłaszczeni z samego wjazdu do warsztatu (173 mkw. z terenu liczącego 2,2 tys. mkw.). Wojewoda łódzki nadał decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. Nie wytrzymał tego Czesław Adamowski. Zmarł w lecie 2011 r. w wyniku udaru i wylewu po otrzymaniu z GDDKiA przekazu wywłaszczeniowego na kwotę 20,7 tys. zł.
Droga już dawno została przebudowana w taki sposób, że warsztat ledwo zipie. Rodzina walczy jednak w sądach administracyjnych o unieważnienie urzędniczych decyzji, co otworzyłoby drogę do realnej rekompensaty za zniszczenie firmy. Sądy przyznają im rację, ale w sprawach czysto formalnych, ciągle nie decydując o istocie problemu. Ostatni korzystny dla nich wyrok zapadł 8 stycznia 2014 r.
— Sprawa jest w zasadzie nadal nierozpoznana. Odbywają się formalne przepychanki. Dlatego postanowiliśmy oderwać się od trybu administracyjnego i w ramach postępowania cywilnego skierować do GDDKiA zawezwanie do próby ugodowej — tłumaczy Mariusz Orliński, adwokat z kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy, reprezentujący rodzinę Adamowskich.