Gdy musisz zwolnić kumpla

  • Dorota Czerwińska
21-01-2013, 00:00

Rozstanie z pracownikiem jest trudne dla obydwu stron — zwalniającego i zwalnianego, choć inaczej. A jeszcze trudniejsze jeśli się dobrze znają i lubią.

Andrzej i Roman znają się od 12 lat. Poznali się w firmie i przez lata pracowali biurko w biurko. Z czasem zaczęli chodzić po pracy na piwo, spotykać się rodzinnie, a nawet razem podróżować.

Trzy lata temu Andrzej awansował na szefa działu. Panowie dobrze ustalili, jak oddzielać relacje prywatne od zawodowych. W nieźle prosperującym i przyjaźnie zarządzanym przedsiębiorstwie praca była dość spokojna. Sytuacja zmieniła się, gdy firma straciła największego kontrahenta i stało się jasne, że dojdzie do redukcji zespołu. Podczas spotkania kierowników Andrzej usłyszał, że jedna z osób, które będą musiały odejść, to Roman — jego stanowisko wiązało się z utraconym kontraktem. I to właśnie Andrzej, jako bezpośredni przełożony, powinien zakomunikować Romanowi tę decyzję. Takie przypadki stają się coraz częstsze, gdy restrukturyzacje obejmują długo współpracujące ze sobą zespoły. W pracy spędzamy większość czasu, wiemy o sobie nawzajem coraz więcej, często się lubimy, a czasem nawet zaprzyjaźniamy.

Zwolnienie dobrego kolegi to delikatna sytuacja, w której łatwo popełnić błąd i kogoś urazić. Pierwszym, oczywistym odruchem menedżera, który musi poinformować przyjaciela o likwidacji jego stanowiska, jest uniknięcie tej rozmowy i przekazanie jej komuś innemu.

— To nie jest dobre rozwiązanie. Bezpośredni przełożony i tak nie uniknie konfrontacji z przyjacielem i wcale nie będzie to łatwiejsza rozmowa. Do zwyczajnego w takim przypadku rozżalenia dochodzi nowa pretensja: dlaczego nie odważyłeś mi się tego powiedzieć prosto w oczy — mówi Paweł Gniazdowski, ekspert zarządzania karierą, szef Lee Hecht Harrison DBM w Polsce. Z jego obserwacji wynika, że reakcje emocjonalne osób otrzymujących wypowiedzenie w niewielki sposób zależą od stopnia zażyłości z menedżerem, który komunikuje rozstanie.

— Obniżenie poczucia własnej wartości, żal, szok, obawa, czasem gniew pojawiają w wyniku decyzji i uświadomienia sobie utraty pracy. Oczywiście nieumiejętny sposób komunikowania może te negatywne emocje spotęgować, ale znów nie zależy to od charakteru znajomości, ale od profesjonalnego przygotowania menedżera — dodaje Gniazdowski.

Zwalnianie pracowników to olbrzymie psychologiczne wyzwanie. A gdy chodzi o kumpla, obawa dotyczy nie tylko osobistego charakteru rozmowy, ale też utraty dobrej relacji i zyskania opinii bezwzględnego szefa, nie oszczędzającego nawet przyjaciół.

Justyna Subczyńska— Papuda, dyrektor w dziale rozwoju i ocen firmy doradczej Bigram radzi, by zachować spokój i dokładnie wyjaśnić powody decyzji. Warto od razu postawić granice rozmowy,skupiając się wyłącznie na sprawach zawodowych. Po precyzyjnym wyjaśnieniu powodów decyzji, menedżer powinien wysłuchać pracownika.

— Potencjalne reakcje zwalnianych to agresja i płacz. Jeśli strony bardzo dobrze się znają, mogą paść takie stwierdzenia: przecież wiesz, że mam kredyt, znasz moją trudną sytuację finansową, jak ja sobie teraz poradzę?, a także pretensje: dlaczego wcześniej mnie nie uprzedziłeś? Nie wchodźmy w tego rodzaju emocjonalne dyskusje — radzi Subczyńska-Papuda. Nie należy się też tłumaczyć z podjętej decyzji i nie przepraszać. Nie mówić banałów w stylu: wiem, co czujesz, człowiek z twoimi kompetencjami na pewno sobie poradzi, mam nadzieję, że zrozumiesz, znamy się tak długo, nie zrzucać

odpowiedzialności mówiąc: to nie ja, to oni i nie zapewniać, że mnie też jest trudno, bo na pewno jest, jednak inaczej. Łatwiej, gdy — jak w przypadku Andrzeja i Romana — zwolnienie jest wynikiem reorganizacji firmy i stanowisko jest po prostu likwidowane. Gorzej, gdy zwolnienie wiąże się z niespełnianiem przez naszego kolegę oczekiwań firmy, złymi wynikami pracy itp. Choć w takich przypadkach zwolnienie powinno być poprzedzone przynajmniej jedną rozmową ostrzegającą. Zdaniem Pawła Gniazdowskiego, ocalenie relacji w takiej sytuacji jest prawie niemożliwe. Nawet największe przyjaźnie mogą nie wytrzymać emocjonalnej wymiany ocen i wzajemnych osądów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Gdy musisz zwolnić kumpla