Gdynia i paliwo przyszłości

Miasto i Grupa Lotos będą współpracować przy badaniach nad wodorem do zasilania autobusów.

Urząd Miasta Gdyni chce stworzyć park autobusów zasilanych wodorem. Atutem tego rozwiązania są: brak zanieczyszczeń, cicha praca silnika, przepisy, koszty i trendy rynkowe. Etap testów ma się zakończyć w 2020 r. W realizacji planu Gdyni ma przyjść z pomocą Grupa Lotos.

Zobacz więcej

EKOLOGICZNIE: Gdynia poszukuje innowacyjnych rozwiązań w obszarze transportu publicznego. Wodór można zaś pozyskiwać w drodze elektrolizy z czysto ekologicznych źródeł OZE, a jedynym efektem wykorzystania go do napędu pojazdów jest woda — tłumaczy Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. FOT. ŁUKASZ GŁOWALA

— W ramach obowiązującej obecnie strategii biznesowej na lata 2017-22 spółka pracuje nad projektem oczyszczania, tankowania, dystrybucji i sprzedaży wodoru wysokiej jakości. Już w tym momencie Grupa Kapitałowa Lotos uczestniczy w projektach rozwojowych z zakresu paliw alternatywnych o wartości 350-400 mln zł. W tym celu Lotos Lab została przekształcona w spółkę sektora R&D — tłumaczy Krzysztof Kopeć, koordynator w Biurze Komunikacji Grupy Lotos.

Autobus elektryczny to pojazd, w którym źródłem energii zasilającej silnik elektryczny jest albo zestaw akumulatorów, albo- /i ogniwo paliwowe zasilane wodorem. Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych nakłada wiele obowiązków na wybrane jednostki samorządu terytorialnego, które powinny zapewnić udział pojazdów elektrycznych w użytkowanej flocie na poziomie równym lub większym niż 30 proc. Prezydent Gdyni zaznacza, że współpraca wpisuje się w troskę miasta, aby transport publiczny był przyjazny środowisku i nadążał za rynkowymi trendami.

— Śledzimy trendy na rynku transportu publicznego. Z prognozy zmian opracowanej przez Hydrogen Council i McKinsey wynika, że do 2050 r. na świecie będzie 15 mln autobusów zasilanych wodorem. Rozwiązanie wodorowe jest przyszłościowe, nie wymaga rozbudowanej infrastruktury, np. stacji ładowania na przystankach końcowych czy budowy trakcji trolejbusowej, a tankowanie pojazdu trwa nie więcej niż 3 minuty — zaznacza Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

Gdynia, obok 27 innych miast, uczestniczy w uruchomionym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) programie na rzecz bezemisyjnego transportu publicznego. Miasto szukało dostawcy wodoru, dzięki któremu mogłoby zapewnić mieszkańcom pojazdy elektryczne lub wyposażone w ogniwa paliwowe zasilane wodorem.

— Poszukiwaliśmy dostawcy na naszym obszarze. Decydowały względy ekonomiczne i logistyczne: koszty, łatwość i bezpieczeństwo transportu paliwa oraz gwarancja dostaw. Lotos to stabilna regionalna firma o potencjale produkcyjnym, dostosowanym do naszych potrzeb. Nie bez znaczenia był również prowadzony obecnie projekt doczyszczania wodoru — mówi Wojciech Szczurek.

Lotos ma kilka wytwórni wodoru, który wykorzystywany jest w procesach rafineryjnych. Po zakończeniu projektu EFRA (efektywnej rafinacji) zwiększy produkcję substancji do ponad 16,5 tony substancji na godzinę. Nawet przy wymianie wszystkich 92 gdyńskich autobusów na wodorowe tabor pochłaniałby około 1 proc. rocznej produkcji rafinerii. Harmonogram programu NCBR przewiduje przeprowadzenie testów prototypów pojazdów jeszcze w pierwszej połowie 2019 r. Wraz z nimi pojawi się infrastruktura do ładowania. Początek dostaw gotowych autobusów dla Gdyni planowany jest na drugi kwartał 2020 r.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Gdynia i paliwo przyszłości