Gdynia liczy na 3 mld zł pomocy

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-05-14 00:00

Agencja Rozwoju Przemysłu poprosiła Stocznię Gdynia o korektę programu restrukturyzacji. Pomorska firma liczyła na 100 mln zł pożyczki, a łączna wartość pomocy publicznej do 2006 r. miała sięgnąć aż 3 mld zł.

Stocznia Gdynia (SG) przygotowała program naprawczy, by skorzystać z ustawy o pomocy publicznej dla przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy. Złożyła go w Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Ta jednak poprosiła o korektę.

— Dziś mija termin, w którym stocznia ma przedstawić poprawiony program. Do końca tygodnia, a najpóźniej do poniedziałku zaopiniujemy go — deklaruje Arkadiusz Krężel, prezes ARP.

Stocznia liczyła na 100 mln zł pożyczki od agencji, co miało jej pomóc m.in. w restrukturyzacji zobowiązań. Punkt ten został opracowany jeszcze za rządów Janusza Szlanty. Stocznia liczyła na pożyczkę albo poręczenie obligacji, które chciała wyemitować.

— Nie możemy stoczni udzielić tak dużego wsparcia. Uzgodniliśmy już wstępnie ze spółką skalę pomocy. Dopóki nie otrzymamy jednak skorygowanego programu, nie możemy ujawnić szczegółów — dodaje prezes Krężel.

Na razie o wysokości pomocy, jaką pomorska spółka może uzyskać z ARP, nie informuje także Włodzimierz Ziółkowski, prezes SG.

Cała, planowana przez stocznię do końca 2006 r. pomoc publiczna sięga 3 mld zł.

— Są to pożyczki, odroczenia płatności, gwarancje i poręczenia na wszystkie statki, które w tym okresie zbudujemy. Nie należy jednak sumować kwot pomocy, choćby dlatego, że gwarancje czy pożyczki będą rolowane, więc pomoc będzie więc znacznie mniejsza — mówi Włodzimierz Ziółkowski.

Mniejszej kwoty rzeczywistego wsparcia dla stoczni spodziewa się również Arkadiusz Krężel.

— Planowane rocznie gwarancje budżetowe dla sektora stoczniowego to około 700 mln zł. Jednak jeśli spółka odda armatorowi statek, wówczas przydzielona na jego budowę gwarancja zostanie przesunięta na budowę kolejnej jednostki. Jeśli więc dodamy wszystkie elementy pomocy dla GSG, uzyskamy około 3 mld zł, ale rzeczywista ekspozycja państwa będzie znacznie mniejsza — dodaje szef ARP.

Według przedstawicieli ARP, gwarancje i poręczenia dla SG sięgną kilkuset milionów złotych. Arkadiusz Krężel na razie woli nie podawać konkretnych kwot, ale wiele wskazuje na to, że nie powinny przekroczyć 0,5 mld zł.