Gdzie są weksle kandydatów Samoobrony?

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-10-05 19:54

Andrzej Lepper trzyma łapę nie tylko na wekslach posłów, ale też ponad 800 kandydatów Samoobrony do Sejmu.

Andrzej Lepper trzyma łapę nie tylko na wekslach posłów, ale też ponad 800 kandydatów Samoobrony do Sejmu. Każdy na pół miliona złotych – pisze „Gazeta Wyborcza”. Działacze się boją, iż Lepper weksle gdzieś zastawił.

Do tej pory wiadomo było o 56 wekslach, które podpisali posłowie Samoobrony. To miał być straszak – gdyby któryś Samoobronę porzucił, musiałby oddać partii pół miliona. O wekslach zrobiło się głośno, gdy Lepper próbował dyscyplinować nimi zdrajców, którzy za namową PiS odeszli z Samoobrony po rozpadzie koalicji – przypomina „Gazeta Wyborcza”.

Dziennik dodaje, że ludzie Leppera podsunęli weksle do podpisu wszystkim 837 kandydatom Samoobrony do Sejmu. Łącznie opiewają na prawie pół miliarda. „Ja podpisywałem weksel w Poznaniu” – wspomina niedoszły poseł Marian Włodarczyk, rolnik spod Konina. Dodaje, że kandydaci stali w długiej kolejce. Za biurkiem siedziała komisja i jak w fabryce: zbierała i chowała. „Wszyscy mówili: to ludzie z Warszawy” – czytamy w dzienniku.

Na działaczy padł blady strach, gdy po Samoobronie poszła pogłoska, że partia używa weksli jako zabezpieczenia pod różne pożyczki. „O tym mówiło się w partii od miesięcy” – mówi poseł Tadeusz Dębicki, który zasiada teraz w popierającym PiS klubie Ruch Ludowo-Narodowy. „W końcu dotarłem do człowieka, który wie. Dał do zrozumienia, że weksle zastawiono pod prywatne pożyczki! Żądam wyjaśnień od Leppera!” – dodaje Dębicki.

IAR