W połowie listopada Beata Stelmach, prezes GE na Polskę i kraje bałtyckie, zapowiedziała w „PB”, że wkrótce koncern coś ogłosi. I ogłosił.

— Zainwestujemy 54 mln USD w fabrykę w Bielsku-Białej. Powstaną: fabryka o powierzchni 36,2 tys. mkw., 1,8 tys. mkw. laboratoriów oraz 7 tys. mkw. powierzchni biurowych, pokazowych i szkoleniowych. To będzie pierwsza na świecie lokalizacja, w której GE ma w jednym miejscu fabrykę, laboratoria i centrum współpracy z klientem w naszym dziale — mówi Stuart Thompson, dyrektor generalny w dziale Power Equipment GE Industrial Solutions.
W laboratorium możliwa będzie certyfikacja, która dziś odbywa się u klientów. Klienci GE, którzy już dziś masowo odwiedzają Bielsko-Białą (przyjeżdża ich 200 rocznie), będą mogli zapoznać się z produktami w fazie projektowania. Podobną inwestycję otworzyło w ubiegłym roku we Wrocławiu 3M — to Centrum Innowacji we wrocławskim superhubie, czyli kompleksie fabryk. Jest tu ponad 600 mkw. powierzchni wystawowej.
Więcej pracy
Nowa fabryka to także nowe produkty. GE już przeniósł do Bielska-Białej wytwarzanie zasilaczy awaryjnych (umożliwiają pracę przy braku prądu) i w związku z tym zatrudnił 50 osób.
— Zwiększymy portfel produktów, przede wszystkim z zakresu niskiego i średniego napięcia. Urządzenia średniego napięcia, które dziś powstają w Chinach, na rynek europejski będą wytwarzane w Polsce — twierdzi Stuart Thomson.
Będą tu powstawać rozdzielnie niskiego i średniego napięcia, szafy sterownicze, panele i metalowe obudowy, wyłączniki prądu przemiennego i stałego oraz zasilacze awaryjne.
— Będzie tu pracować 1200 osób — mówi Stuart Thomson. Fabryka została zaprojektowana tak, że w przyszłości można ją rozbudować o 20 proc.
Cenna kadra
GE inwestuje w Europie, bo ma tu dużo zamówień i spodziewa się kolejnych, m.in. w związku z przejęciem Alstomu. Spośród siedmiu europejskich fabryk w dziale rozwiązań przemysłowych dla energetyki koncern postawił na polski.
— Początkowo GE pojawił się w Polsce ze względu na niskie koszty pracy, ale teraz angażuje się mocniej w związku z wysoką wydajnością — mówi Beata Stelmach.
Firmie zależy na obecnych pracownikach z Bielska-Białej, z których 20 proc. ma wyższe wykształcenie. Nowa fabryka jest oddalona o kwadrans jazdy od obecnych zakładów.
— Chcemy utrzymać tak wielu z obecnych pracowników, jak to tylko możliwe — zapewnia Beata Stelmach.
GE ma jeszcze fabryki w Kłodzku i Łodzi. W Krakowie buduje centrum IT, które zatrudnia dziś 60 osób, a docelowo ma ich mieć 150-200. W centrum inżynieryjnym GE EDC pracuje 1,7 tys. inżynierów zajmujących się rozwiązaniami dla lotnictwa, energetyki, sektora podwodnego wydobywania gazu i ropy naftowej. Koncern jest w Polsce obecny od 1992 r., zatrudnia 10 tys. osób.