W opinii konstytucjonalisty prof. Stanisława Gebethnera ewentualne skrócenie kadencji parlamentu przez prezydenta byłoby dla niego "ryzykowne". Profesor zwrócił jednak uwagę, że w przypadku skrócenia kadencji Sejm mógłby jednak działać do pierwszego posiedzenia następnego parlamentu, a więc także i uchwalić poprawki Senatu do budżetu na 2006 rok.
"Ta decyzja (o skróceniu kadencji) byłaby dla prezydenta ryzykowna" - ocenił prof. Gebethner w rozmowie z PAP. Nie chciał jednak szerzej komentować informacji o tym, że Lech Kaczyński jest bliski podjęcia decyzji o skróceniu kadencji parlamentu, jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do kierownictwa PiS. Konstytucjonalista dodał, że będzie komentował decyzję już po jej podjęciu.
"Chciałbym zwrócić jedynie uwagę, że prezydent nie rozwiązałby parlamentu, tylko skróciłby jego kadencję, co jest istotną różnicą. W tym przypadku Sejm mógłby bowiem działać i uchwalić poprawki Senatu do budżetu jeszcze w tym tygodniu" - podkreślił prof. Gebethner.
Sejm ma rozpatrzyć senackie poprawki do budżetu na 2006 rok na najbliższym posiedzeniu, które rozpoczyna się w środę.