Pomysł zastąpienia ludzi w fabrykach bądź uzupełnienia kadry pracowniczej robotami nie jest nowy. Producent samochodów miał takie plany już dziesięć lat temu. Od trzech trwają jednak prace nad kolejną generacją robotów nazywanych Robonaut 2. I efekt tych działań rzeczywiście może zrewolucjonizować fabryki.
Postęp technologiczny sprawił, że nowe roboty są już w stanie wykonywać precyzyjne czynności, poza tym są szybsze i działają na lepszym oprogramowaniu. Zostały skonstruowane tak by swobodnie pracować razem z ludźmi zarówno w stacji kosmicznej, jak i w fabryce samochodów.
Przedstawiciele GM twierdzą, że roboty będą wykonywać prace, które dla człowieka są zbyt żmudne i nudne, ale także zbyt niebezpieczne. Związki zawodowe w fabrykach obawiają się jednak, że ewentualne wprowadzenie robotów na masową skalę może być kolejną przyczyną wzrostu zwolnień.
Koncern GM ciągle odczuwa skutki kryzysu gospodarczego, który ze szczególna siłą uderzył w amerykański przemysł motoryzacyjny.
Zobacz jak wyglądają i pracują roboty GM i NASA