Genesis gra na zwłokę

Krzysztof Maciejewski
04-05-1999, 00:00

Genesis gra na zwłokę

MARTWA BUDOWA: Nie ma kupca na tę działkę. Nie ma kto rozebrać fundamentów. fot. ARC

Postawiona w stan likwidacji spółka Genesis Hotels Łódź wciąż ma nadzieję na znalezienie inwestora. Tymczasem w centrum Łodzi straszą rozkopane place z nieczynnymi dźwigami. Podobny obrazek może wkrótce stać się wątpliwą atrakcją turystyczną na Wyspie Spichrzów w Gdańsku.

Amerykanie z Genesis Hotels Poland chcą rozpocząć na Wybrzeżu budowę kolejnego hotelu z centrum konferencyjnym. Inwestycja ma kosztować 28 mln USD. Wcześniej jednak już dwukrotnie przesuwano datę rozpoczęcia budowy. W piątek minął ostateczny termin wyznaczony przez Zarząd Miasta Gdańska.

— Genesis Hotels Poland jest zainteresowana sprzedażą swoich udziałów w Genesis Hotels Gdańsk. Trwają rozmowy z kontrahentami — wyjaśnia Allan Aleksandrowicz, kierownik gdańskiego Wydziału Polityki Gospodarczej i Przestrzennej.

Łódzkie ślady

Genesis Hotels Łódź (obecnie w stanie likwidacji) także była lokalną spółką amerykańskiego koncernu, zawiązaną na podstawie umowy z miejskim zarządem. Jej statut zakładał, że dalsze istnienie uzależnione będzie od zdobycia źródeł finansowania. Kupiono prawie 3,7 ha terenu w centrum Łodzi niedaleko Piotrkowskiej. Parcelę podzielono na 3 działki. Na pierwszej z nich spółka postanowiła wybudować hotel. Udało się tylko postawić fundamenty. Genesis nie dotrzymała terminów płatności.

— Lokalizacja spełniała wszelkie wymogi. Dodatkowym atutem było, że Łódź nadal nie ma dużego i nowoczesnego hotelu z prawdziwego zdarzenia — wspomina Henryk Oberle, likwidator spółki.

Część działki (1,6 ha) wydzierżawiono ITI Poland. Na terenie miało stanąć multikino. Nie wiadomo, co stanie się teraz z dzierżawą.

Ostrożność bankierów

Przedstawiciele wykonawcy są zdziwieni, że banki nie zaakceptowały złożonego przez Genesis Hotels biznesplanu.

— Przy istniejącej konkurencji, banki walczą o każdego klienta. Zdobycie kredytu jest łatwe, pod warunkiem dobrej współpracy wnioskodawcy i banku — uważa Arkadiusz Szeląg, dyrektor działu kredytów w łódzkim Banku Przemysłowym.

Spółka odmawia jakichkolwiek komentarzy na temat inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Maciejewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Genesis gra na zwłokę