Geniusz w szkolnej ławce

opublikowano: 13-01-2020, 22:00

Firma TES Change zaprosiła lokalną społeczność, żeby załatać dziury w polskim systemie edukacji i obudzić uśpione talenty

Każdy rodzi się z talentem, który można wykorzystać w pracy zawodowej, a im wcześniej ten talent odkryjesz, tym lepiej dla ciebie — zakłada Krzysztof Tarka, założyciel firmy doradczej TES Change specjalizującej się w pozytywnej zmianie.

Radosław Dawidziuk, kanclerz WSM, Krzysztof Tarka, prezes
TES Change, i Aleksandra Zyskowska, główny analityk TES Change, wspólnie
zrealizowali projekt, który miał pokazać talenty biznesowe dzieci z gminy
Kolno, w wieku 14-15 lat, nie zawsze szkolnych prymusów. Wyniki są bardzo
obiecujące.
Zobacz więcej

SZKOŁA CI TEGO NIE POWIE:

Radosław Dawidziuk, kanclerz WSM, Krzysztof Tarka, prezes TES Change, i Aleksandra Zyskowska, główny analityk TES Change, wspólnie zrealizowali projekt, który miał pokazać talenty biznesowe dzieci z gminy Kolno, w wieku 14-15 lat, nie zawsze szkolnych prymusów. Wyniki są bardzo obiecujące. Fot. WM

To założenie ubrano w całoroczny projekt — eksperyment, który otrzymał milion złotych unijnej dotacji. Został on zrealizowany w ubiegłym roku przez Wyższą Szkołą Menedżerską w Warszawie (lidera projektu) wspólnie z TES Change, a partnerem projektu była gmina Kolno. Czas na podsumowanie efektów.

— Naszym celem była diagnoza naturalnych talentów młodzieży z ostatnich klas szkół podstawowych (14-15 lat) w gminie Kolno — mówi Krzysztof Tarka.

Brzmi naukowo, ale przy tym — mówi Krzysztof Tarka — wszyscy świetnie się bawili. W projekcie wzięło udział 253 uczniów z małej gminy.

— Opierając się na sprawdzonych narzędziach zarządzania do diagnozy talentów i kompetencji, stosowanych do tej pory w firmach, chcieliśmy pomóc młodym ludziom rozwinąć ich wrodzone predyspozycje. Tak, aby mimo młodego wieku świadomie mogli podjąć decyzję o dalszej ścieżce edukacji i rozwoju. Żeby to osiągnąć, trzeba było zapewnić im wsparcie społeczne, angażując rodziców i nauczycieli, a także zespół doświadczonych mentorów — mówi Krzysztof Tarka.

Według teorii Gallupa, która mówi, że istnieją 34 rodzaje naturalnych talentów, z których każdy człowiek ma około 5 dominujących, będącej podstawą opracowania narzędzi badawczych w projekcie Krzysztofa Tarki, talent to „naturalnie powtarzający się wzorzec myślenia, odczuwania i zachowania, który może być wykorzystany produktywnie”. I tak np. urodzony lider, jako członek grupy, będzie starał się przejąć kontrolę nad innymi, a urodzony analityk zajmie się spontanicznie liczbami i szukaniem rozwiązania postawionego przed nim zadania.

— Gallupowska definicja talentu, w moim przekonaniu, jest bardzo prawdziwa. Moje lata pracy i obserwacji w zawodzie doradcy właścicieli firm i kadr zarządzających  tylko to potwierdzają — każdy człowiek ma wrodzone wzorce odczuwania, myślenia i zachowania, które sprawiają, że w określonych zadaniach, rolach i środowisku odnosi sukces, a w innych porażki — mówi Krzysztof Tarka.

Opowiada o dziewczynce z gminy Kolno, której marzeniem była praca lokalnej fryzjerki.

— Z naszej diagnozy wynikało, że ma ona repertuar kompetencji wskazujący na niesamowity talent związany z pełnieniem funkcji promocyjnych i wizerunkowych, a takie osoby idealnie odnajdują się w marketingu albo w roli rzecznika prasowego. Prowadzenie własnej mikrofirmy prawdopodobnie byłoby dla niej trudne. Można natomiast założyć, że w sprzyjającym jej talentowi środowisku odniesie ona niewymuszony sukces — mówi Krzysztof Tarka.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W myśl zasady, że ryba najlepiej czuje się w wodzie, a słoń nie będzie nigdy latać, eksperci TES Change, którzy brali udział w projekcie, oceniali dzieci podczas sesji diagnostyczno-rozwojowych, na podstawie ich pracy indywidualnej i w grupach, powierzając im często abstrakcyjne zadania, np. uratowanie astronautów z asteroidy po awarii lądownika. W projekcie nie chodziło tylko o uczniów.

— To jest mała gmina, w której perspektywy rozwoju zawodowego i oczekiwania społeczne są na ogół zupełnie inne niż w dużych miastach. Dlatego ważnym elementem projektu byli rodzice i nauczyciele, których rolą, podobnie jak szkoły, jest wsparcie w rozwijaniu talentów dziecka. W praktyce to jednak często zawodzi. Dało się zaobserwować ogromne zaangażowanie matek — to one na ogół poświęcają dzieciom najwięcej czasu, nawet kiedy same ciężko pracują, ale ojcowie też byli wspaniali  — mówi Krzysztof Tarka.

Okazuje się, że najwięcej dzieci z gminy Kolno to "analitycy o zdolnościach numerycznych" (co ciekawe nie koresponduje to często z ocenami z przedmiotów ścisłych). Z całej grupy około 50 wykazało zdolności analityczno-numeryczne, a blisko drugie tyle… wręcz wybitne zdolności analityczno-numeryczne. Znacząca grupa uczniów miała też talent przywódczo-kierowniczy — są urodzonymi liderami.  I to oni - mówi Krzysztof Tarka - wydają się dla nauczycieli najbardziej krnąbrni i trudni do opanowania. Niektórych uczniów eksperci TES Change zakwalifikowali jako osoby, które odnalazłyby się najlepiej w rolach wsparcia i obsługi, sprzedażowo-zakupowych czy administracyjno-operacyjnych. Niektóre kompetencje uczniów oceniono jako twórczo-rozwojowe.

— Te dzieci poddane były ocenie doświadczonych psychologów, którzy na co dzień pracują z menedżerami dużych firm. Przed nimi cały świat stoi otworem, ale na tym etapie najlepsze, co mogą dostać, to mądre wsparcie dorosłych, którzy będą wzmacniać ich mocne strony — puentuje Krzysztof Tarka.

Jak zwykle w tego typu badaniach, 5-10 proc. uczniów wykazuje nieprzeciętne i uniwersalne utalentowanie, które predestynuje ich do wielu ról zawodowych.

—  Jest w gminie 14-letni chłopiec, który w niecałe 10 minut rozwiązał zadanie analityczne związane ze złożonymi celami i zadaniami projektowymi, nad którymi biedzą się niektórzy menedżerowie. A przy tym sam szyje  garnitury i chce zostać dyktatorem mody — mówi Tarka.

Choć podkreśla, że nie było to założeniem projektu, to wydaje się, że polski system edukacji zwodzi, gdy jest mowa o indywidualnym podejściu do ucznia. Zamiast rozwijać naturalne talenty, łatwo je nie tylko pominąć, ale wręcz uśpić na długie lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy