We wtorek indeks Shanghai Composite tąpnął o kolejne 6,4 proc. Według George’a Magnusa z UBS Group przecena na giełdzie chińskiej może sięgnąć okolic 2500 punktów, jednak nawet potem rynkowi ciężko będzie o znaczące odbicie. Od grudniowego szczytu wskaźnik zniżkował o ponad 20 proc., co oznacza, że wszedł już w drugą bessę w ciągu zaledwie ośmiu miesięcy.
- Twarde dno może być blisko, ale rynek prawdopodobnie go jeszcze nie znalazł. Aby wierzyć w trwałe odbicie, trzeba wierzyć w miękkie lądowanie Chin i w ich transformację gospodarczą, a ja nie jestem zbyt optymistycznie nastawiony, jeśli o to chodzi – oceniał George Magnus w rozmowie z agencją Bloomberg.
George Magnus jest znany z trafnego przewidywania zawirowań w globalnej gospodarce. W lipcu 2007 r. ostrzegał przed załamaniem na rynku kredytów hipotecznych w USA, a we wrześniu 2008 r. wzywał główne banki centralne do złagodzenia polityki.
