
Podczas czwartkowego wystąpienia. Czołowa przedstawicielka amerykańskich władz monetarnych powiedziała, że choć pojawiają się sygnały mogące sugerować złagodzenie presji inflacyjnej, sama jednak pozostaje zwolenniczką utrzymania agresywnego nastawienia w polityce pieniężnej, dlatego zdecydowała się podwyższyć swoje prognozy dla docelowego poziomu stóp procentowych.
W mojej opinii, stopa referencyjna powinna przebić poziom 5 proc. i pozostać na tym pułapie do końca 2024 r. – wyjaśniła bankierka centralna, która opuści do końca stycznia stanowisko i po 11-tu latach kierowania oddziałem Fed przejdzie na emeryturę.
W ubiegłym roku Fed podniósł swoją referencyjną stopę procentową z poziomu bliskiego zera w marcu do 4,3 proc. na swoim ostatnim posiedzeniu w grudniu, najwyższego poziomu od 2007 r.
