Getin idzie po korporacje

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 17-06-2010, 00:00

Nie udało się kupić banku, to biznesmen go sobie zbuduje. A dokładnie, zrobi to dla niego Jarosław Augustyniak.

To już kolejny startup holdingu Leszka Czarneckiego. Pomoże licencja GMAC Banku

Nie udało się kupić banku, to biznesmen go sobie zbuduje. A dokładnie, zrobi to dla niego Jarosław Augustyniak.

Getin Holding, który liczy kilkanaście spółek, znów pączkuje. I ponownie, jak w przypadku Noble Banku i Open Finance, będzie to startup. W roli budowniczego spec od greenfieldów — Jarosław Augustyniak, który staje na czele nowego banku w grupie.

Wczoraj Komisja Nadzoru Finansowego dała Getinowi zgodę na przejęcie GMAC, samochodowego banku kupionego w grudniu 2009 r. od Amerykanów. Holding przejął go z portfelem kredytowym i licencją. Właśnie na jej bazie powstanie nowy bank.

Bank uniwersalny

Są co najmniej dwa powody, dla których Leszek Czarnecki zdecydował się od zera zbudować kolejny biznes. Po pierwsze, nie udało mu się kupić WestLB, niszowego banku obsługującego duże korporacje, którego niemiecki właściciel wystawił na sprzedaż. Przejął go ostatecznie IDMSA do spółki z funduszem Abris.

Getin przystąpił do transakcji, by wejść w segment klienta firmowego. W detalu zbudował już dość mocną pozycję. Jeśli Leszek Czarnecki myśli o tym, by kiedyś spieniężyć biznes, musi zbudować uniwersalny bank szerokiego rynku. Na razie Getin Noble jest trochę ułomny, gdyż brakuje mi jednej nogi — korporacyjnej.

Holding już próbował wejść w tę część rynku. Jesienią 2008 r. odpalił projekt pod nazwą Introbank, który miał być niskokosztowym bankiem, ze szczątkową siecią oddziałów, kontaktującym się z klientami za pośrednictwem mobilnych doradców. Pomysł nie wypalił, bo przyszedł kryzys. Zresztą biznesplan nowego banku też nie był najlepiej pomyślany, szczególnie pilnowanie ryzyka, co odbiło się czkawką odpisów.

Introbank powstał dlatego, że Leszek Czarnecki już wtedy myślał o poszerzeniu działalności o firmy. Ale nie tylko.

— W ten sposób spacyfikował małą frondę, do jakiej doszło w holdingu — mówi osoba, która obserwowała tamte wydarzenia.

Grupa menedżerów groziła, że odejdzie i postawi na własny biznes. Leszek Czarnecki uznał, że lepiej ich zatrzymać i pozwolić na uruchomieniu biznesu w grupie. Potem zresztą tego żałował.

Podobny patent

Podobnie jest z najnowszym projektem Getinu. Na czele banku stanie Jarosław Augustyniak. Nie tylko dlatego, że nie raz i nie dwa udowodnił, że na pomysłach mu nie zbywa. Twórca Expandera, Open Finance, Noble Banku, pomysłodawca Tax Care w połączonym Getin Noble Banku nie czuje się najlepiej.

— On jest nie tylko menedżerem, ale również biznesmenem, nie bardzo nadaje się do roli urzędnika, a kimś takim właśnie został — mówi osoba związana z bankiem.

Zaraz po fuzji z Getinu słychać było głosy, że jeśli Leszek Czarnecki nie chce stracić jednego z najlepszych menedżerów, będzie mu znaleźć nowe zajęcie. Znalazł.

Nowy projekt tym różni się od Introbanku, który powstał jako oddzielna marka, że budowany będzie na bazie licencji bankowej. Kiedy Getin przejmował GMAC, konkurenci zastanawiali się, po co Leszek Czarnecki przejmuje cały bank, kiedy wystarczyłoby nabyć portfel kredytowy. Rynek spekulował, że może chodzić o licencję. I nie mylił się.

— Na bazie GMAC chcemy zbudować bank dla firm. Na początek będzie obsługiwał małe i średnie przedsiębiorstwa, docelowo również duże korporacje — mówi Jarosław Augustyniak.

Nie ujawnia szczegółów. Zresztą strategia dopiero powstaje. Wiadomo, że bank będzie miał własną sieć placówek, że nie zabierze ludzi, którzy budują bankowość dla firm w Getin Noble. W ogóle Jarosław Augustyniak nie chce osłabiać "dużego banku", którego przecież jest jednym z największych indywidualnych akcjonariuszy. Z zarządu nie weźmie nikogo (spekulowało się, że pójdzie za nim Maurycy Kühn).

Kiedy bank wystartuje?

— Najpierw musimy zamknąć transakcję z właścicielem GMAC. To jeszcze potrwa. Sądzę, że zaczniemy działalność nie wcześniej niż za trzy miesiące. Wtedy przedstawimy szczegółowy biznesplan —mówi Jarosław Augustyniak.

Szef nowego banku zapewnia, że posiada on wystarczające kapitały (135 mln zł) przynajmniej na rok działalności.

Bank nie ma jeszcze nazwy. Będzie jednak w czym wybierać, bo Getin jest jednym z najaktywniejszych klientów urzędu patentowego. Zastrzegł tam takie nazwy, jak Idea Bank, Open Bank, Metropolitan Bank czy Bank Oszczędnościowy.

Potrzebne know-how

okiem eksperta

Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego

Pomysł utworzenia nowego banku jest bardzo dobry i wpisuje się w strategię powoływania nowych spółek. Łatwiej byłoby dobudować pion korporacyjny do Getin Noble, jednak wydaje się, że tego rodzaju projekty warto uruchamiać osobno. Jeśli projekt nie wypali, łatwiej go zamknąć.

Szanse powodzenia nowego banku zależą nie tylko od biznesplanu. Dobrze, że na czele staje tak doświadczony menedżer, jak Jarosław Augustyniak, niemniej wydaje się, że musi on zaprosić do współpracy kogoś, kto zajmował się korporacjami, i to na wysokim stanowisku, i kto do banku wniesie know-how.

GETIN mnoży byty

W holdingu zdarzają się też fuzje. Pierwsza dotyczyła sieci pośredniczących w szybkich kredytach: Fioletu oraz Powszechnego Domu Kredytowego. Kilka miesięcy temu pod jeden szyld przeszły Getin oraz Noble Bank. To obecnie najważniejsze aktywa grupy. Dalej jest TU Europa i Open Finance, największy broker kredytowy na rynku. Holding ma własne TFI oraz dom maklerski.

Z zagranicznych biznesów najważniejsza jest leasingowa spółka Carcade — drugi gracz na rosyjskim rynku. Mniejsze przedsięwzięcia Getin ma również na Ukrainie, Białorusi oraz Rumunii. Najnowszym nabytkiem holdingu jest MW Trade, firma finansująca służbę zdrowia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu