GetJet nadal nie ma pozwoleń

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2004-01-12 00:00

Pod koniec lutego pierwszy Airbus 320 dzierżawiony przez GetJet ma w końcu wzbić się w niebo.

Jest szansa, że GetJet, tani przewoźnik należący do Silesian Air, wreszcie ruszy.

— Wydzierżawimy od zagranicznej linii dwa samoloty Airbus 320. Jeśli otrzymamy zgodę ULC, przymierzymy się do startu już w lutym — zapowiada Janusz Sitarz, prezes TSB, większościowego udziałowca Silesian Air.

Rozbieżne opinie

Rezygnację z leasingu bezpośrednio od firmy Airbus tłumaczy przedłużającymi się w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego (ULC) procedurami związanymi z wprowadzeniem na polski rynek nowego typu samolotu. ULC zaprzecza.

— Wydaliśmy polski certyfikat na samolot typu Airbus A-320, który miał być używany przez firmę. W październiku ULC poinformował przewoźnika, że musi legitymować się koncesją i certyfikatem. Ponadto dokumenty są nadal niepełne — brakuje informacji o oferowanej zdolności przewozowej, częstotliwości lotów, typach statków powietrznych, prognozach przewozów, przewidywanej rentowności połączenia oraz wysokości taryf. Do teraz czekamy na dokumentację — mówi Adam Borkowski z biura prasowego ULC.

Przedstawiciele TSB twierdzą natomiast, że wszystkie dokumenty zostały dostarczone.

Szeroka oferta

GetJet chce latać z Warszawy, Katowic i Gdańska do Londynu, Paryża, Rzymu, Barcelony i Brukseli.

W tej sytuacji możliwe byłyby wyłącznie loty z Polski do Wielkiej Brytanii, która podpisała z naszym krajem umowę o liberalizacji rynku.

Poddostawca LOT

Oprócz projektu taniej linii prezes TSB ma też plan dla Silesian Air.

— Prowadzimy rozmowy z LOT na temat wykonywania rejsów regionalnych samolotami typu Beechcraft (jednostki 19-miejscowe — od red.). Jeśli dojdzie do podpisania umowy, wydzierżawimy je od Regional, spółki zależnej Air France — zapowiada Janusz Sitarz.

LOT szuka linii, która obsługiwałaby mniej popularne trasy lokalne. Podobno Silesian Air przedstawił mu najlepszą ofertę, ale umowy nie podpisano.

— Firma nie jest w stanie zagwarantować operacji z racji braku sprzętu — mówi Leszek Chorzewski, rzecznik LOT.

Tymczasem 18 pilotów Silesian Air od 1 stycznia tego roku przebywa na bezpłatnym urlopie. Jedynym tanim przewoźnikiem w Polsce, który już wystartował z ofertą, jest airpolonia.com.