Giełda Energii bez brokerów
GE chce współpracować z Niemcami i Skandynawami
POKOJOWO: Prowadzimy rozmowy z dwiema sąsiednimi giełdami energii — powsta- jącą lipską i skandy-nawskim Nordpoolem. Chcemy zawrzeć z nimi porozumienia o współpracy i wzajemnym niewchodzeniu sobie w drogę — mówi Ireneusz Łazor, wiceprezes Giełdy Energii. fot. GK
Handlując na Giełdzie Energii, nie trzeba będzie korzystać z usług pośredników. Zgodziła się na to Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oraz sejmowa podkomisja odpowiedzialna za przygotowanie projektu ustawy o giełdach towarowych.
Dotychczas planowano, że ustawowy zapis o obligatoryjnym korzystaniu z usług brokerów będzie dotyczył wszystkich giełd towarowych. Regulacja objęłaby więc także powstającą właśnie Giełdę Energii. Zdaniem Ireneusza Łazora, wiceprezesa GE, zmiana tego zapisu to warunek powodzenia energetycznego parkietu.
— Gdyby uczestnicy Giełdy Energii byli zmuszeni do korzystania z usług domów brokerskich, handel za pośrednictwem GE stałby się nieopłacalny. Na szczęście udało się nam uzyskać wstępną zgodę KPWiG i posłów na zmianę tego zapisu w odniesieniu do parkietu energii — mówi Ireneusz Łazor.
Dobrowolni pośrednicy
Jeśli ustawa zostanie przyjęta przez Sejm w zmienionym kształcie, w obrocie giełdowym będą mogli uczestniczyć bezpośrednio wszyscy gracze posiadający koncesję na obrót energią (wydaną przez Urząd Regulacji Energetyki) oraz spełniający skromne wymogi techniczne (PC, modem, odpowiedni licznik energii) i finansowe (linia kredytowa lub gwarancja bankowa na dokonywane zakupy). Korzystanie z usług brokerskich będzie całkowicie dobrowolne.
Giełda w wersji demo
Wiceprezes GE podtrzymuje wcześniejszą deklarację, że giełda (a konkretnie rynek transakcji dnia następnego) ruszy w czerwcu. Zdaniem organizatorów, w ciągu pół roku od uruchomienia GE obejmie 5-8-proc. udział w krajowym obrocie energią (czyli około 5-8 TWh).
— Dotąd wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. Mamy już demonstracyjną wersję oprogramowania. Aplikacje do obsługi rynku przygotowuje dla nas hiszpańsko-francuska firma softwareŐowa Sema Group, która jest m.in. autorem podobnego oprogramowania dla APX, holenderskiej giełdy energetycznej. Wybraliśmy też dostawcę sprzętu komputerowego (m.in. marki IBM i Cisco) — tłumaczy prezes Łazor.
Aplikacja do obsługi transakcji giełdowych jest przygotowywana w dwóch wersjach językowych — polskiej i angielskiej. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy można będzie rozpowszechniać anglojęzyczny program. Ireneusz Łazor obawia się, że może okazać się to sprzeczne z ustawą o ochronie języka polskiego.
Wkrótce regulamin
Organizatorzy giełdy skończyli właśnie pierwszy cykl prezentacji dla potencjalnych uczestników powstającego rynku — elektrowni i elektrociepłowni oraz spółek dystrybucyjnych i obrotu energią.
— Przygotowujemy też szkolenia dla dużych przemysłowych odbiorców energii. Dotychczas przeprowadziliśmy prezentację dla Polskich Kolei Państwowych, największego odbiorcy w kraju — mówi Jacek Brandt, wiceprezes GE.
Wkrótce Giełda Energii zamierza przedstawić wszystkim zainteresowanym swój regulamin.
— Przygotowaliśmy już projekt. Nasza rada nadzorcza powinna go zaakceptować na początku maja — dodaje Ireneusz Łazor.
Niedługo spółka rozpocznie też prace nad przygotowaniem parkietu transakcji terminowych. Jego uruchomienie organizatorzy planują na II-III kwartał przyszłego roku. Zdaniem prezesa Łazora, ten parkiet będzie się cieszył znacznie większym zainteresowaniem dużych graczy.