W połowie 2005 r. Kross chce zadebiutować na parkiecie. Chce zdobyć 30-50 mln zł. W planach ma bowiem budowę drugiej fabryki.
Kross z Przasnysza, największy krajowy producent rowerów, zamierza zadebiutować na GPW w połowie przyszłego roku. Środki z giełdy (maksymalnie 50 mln zł) zainwestuje przede wszystkim w kapitał obrotowy i nowy zakład produkcyjny. Kross, którego właścicielem jest Zbigniew Sosnowski, zakupił już 10 ha gruntów pod budowę fabryki, która powstanie też w Przasnyszu najpóźniej do 2009 r.
— Jej koszt szacujemy na 10 mln EUR — mówi Michał Rogatko, dyrektor ds. marketingu Krossa.
Budowa nowej fabryki jest konsekwencją wzrostu produkcji. Na koniec 2003 r. Kross sprzedał 600 tys. rowerów, w tym roku planuje 850 tys., a w 2005 r. — 1 mln. Ta ostatnia liczba to maksymalna planowana obecna wydajność fabryki w Przasnyszu. Dlatego po 2005 r. powstanie druga. Obecnie Kross inwestuje w nowe linie do montażu, spawalnię ram i centrum logistyczne. Jego wydatki sięgną 10 mln zł.
Do połowy roku Kross chce również uruchomić montaż rowerów w Rosji oraz utworzyć własną sieć dystrybucji w Niemczech.
— Roczna produkcja spółki z Kaliningradu w 2005 r. powinna wynieść 40 tys. rowerów — twierdzi Michał Rogatko.
Obecnie spółka koncentruje się na rynkach zachodnich (Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji). W tym roku eksport ma wynieść 40 proc. produkcji, a w 2005 — 50 proc.
— W przyszłym roku podpiszemy z niemieckim kontrahentem kontrakt wartości 8-10 mln EUR na dostawę ponad 100 tys. rowerów rocznie — mówi dyrektor.
Szacuje, że spółka ma około 40 proc. krajowego rynku. Graczem z 20-proc. udziałem jest Arkus, który posiada prawa do marki Romet.