Podczas konferencji z okazji 17. urodzin Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) Ludwik Sobolewski, jej prezes, przedstawił jeden z pomysłów, jak polski rynek akcji może stać się regionalnym centrum finansowym. Giełda chce premiować innowacyjność i zachęca spółki do dobrowolnego poddawania się ocenie.
— Zainwestowaliśmy już w metodologię. Utworzymy może nawet osobny indeks dla innowacyjnych spółek, na wzór FTSE R&D [grupuje firmy przeznaczające ponad 4 proc. przychodów na badania i rozwój — red.]. To konieczne, jeśli mamy stać się regionalnym centrum obrotu kapitałowego — zapowiada Ludwik Sobolewski.
— Metodologia badania innowacyjności jest bardzo ryzykowna i trudna. Analitycy i tak sami będą oceniać firmy. Wiele spółek bardzo innowacyjnych nie jest dobrą inwestycją, a wiele tych bardzo nieinnowacyjnych — wręcz przeciwnie. Dlatego wątpię w celowość oceniania innowacyjności spółek notowanych na GPW — komentuje Tomasz Korab, członek zarządu Opera TFI.
Pewny dłuższy handel
Ludwik Sobolewski potwierdził również, że jeszcze w tym roku sesje będą się rozpoczynały około godz. 9.00 (pół godziny wcześniej). W przyszłym roku giełdowy dzień ma być wydłużony do 17.30 (o godzinę).
— Z badań wynika, że inwestorzy indywidualni nie chcą przedłużania sesji. Wątpię też, czy istotnie wzrosną obroty. Jeśli ktoś chce dokonać transakcji, ma na to dużo czasu — mówi Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Wtórują mu przedstawiciele domów maklerskich. Dla nich oznacza to konieczność uruchomienia drugiej zmiany.
— Jesteśmy świadomi braku kadr. Dlatego uruchomimy z Izbą Domów Maklerskich komercyjną szkołę — Instytut Rynku Giełdowego — mówi Ludwik Sobolewski.
Kontrowersyjna szkoła
Prezes GPW jest zadowolony, że spółki boją się wpisania na „Listę alertów”, o której wielokrotnie pisaliśmy.
— Najlepiej gdyby lista była pusta. Wiem, że tak nie będzie, ale — ku mojej uciesze — spółki zagrożone wpisaniem na nią ze względu na groszowy kurs akcji już się starają, by tam nie trafić. Podobnie jest ze spółkami o niskiej płynności — informuje prezes GPW.
Przedstawiciele GPW spotkają się w kwietniu z zagrożonymi firmami, które chcą zwiększyć obroty swoimi akcjami (spółki o niskiej płynności mają być wpisane na listę pod koniec czerwca).
— Dziwi mnie, że GPW chce uruchomić kursy, a nie zgłosiła się do nas, najbardziej doświadczonej instytucji tego typu w Polsce. Do tego skopiowała nasze programy szkoleń, z których prowadzenia utrzymujemy związek. Wydaje mi się, że to krok do dzielenia rynku na gorszych i lepszych. Lepsza okazuje się IDM, bo będzie znaczącym akcjonariuszem GPW — komentuje Adam Ruciński, prezes Związku Maklerów i Doradców.
— Giełda stara się być aktywna i innowacyjna. I z tego należy się cieszyć. Martwi jednak to, że nie konsultuje pomysłów przed ich wprowadzeniem w życie z tymi, których one dotyczą — komentuje Jacek Jaszczołt, prezes DM Amerbrokers i członek zarządu Izby Domów Maklerskich.
Zagadkowa Vi Vene
GPW nadała również nazwę statuetce-symbolowi New Connect. Vi Vene, bo tak została określona skrzydlata figurka, może zająć myśli inwestorów na dłużej. Nie ma bowiem prostego wyjaśnienia pochodzenia tej nazwy.
— Może kojarzyć się ze skrzydłami, prędkością, energią, lotem, ale na pewno jest ona tajemnicza. Giełda to stałe obcowanie z tajemnicą i dlatego podoba nam się ta nazwa — próbował wyjaśnić etymologię Vi Vene Ludwik Sobolewski.
Co wydarzyło się w 17. roku GPW
1. Nowy zarząd . Schedę po Wiesławie Rozłuckim przejął Ludwik Sobolewski wraz ze swoją drużyną: Lidią Adamską, Beatą Jarosz oraz Adamem Maciejewskim. Będą oni kierować GPW przez kolejne dwa lata.
2. Ruszył New Connect , rynek dla młodych i niewielkich
spółek. To sukces GPW. W siedem miesięcy trafiło tam ponad 40 firm, które szybko
i relatywnie tanio uzyskały pieniądze na rozwój. NC pozostawił w tyle podobne
parkiety z kontynentalnej Europy. Zamierza konkurować z brytyjskim AIM.
3. Rekord debiutów . Na GPW od kwietnia zeszłego roku trafiło 78 spółek. Gdy w grudniu zadebiutował Unicredit, kapitalizacja wszystkich spółek notowanych na GPW przekroczyła bilion złotych. Spadła jednak poważnie po zjeździe notowań w I kwartale.
4. Rekord obrotów . Roczna wartość handlu przekroczyła
400 mld zł. Wzrost zainteresowania inwestorów akcjami był szczególnie widoczny
podczas silnych wiosenno- -wakacyjnych wzrostów oraz w czasie styczniowych,
mocnych spadków indeksów. W tym roku zarząd GPW musi się jednak postarać, by
zachęcić graczy do handlu. W marcu właściciela zmieniły akcje warte ponad 40
proc. mniej niż w styczniu.
5. Ożywienie rynku produktów strukturyzowanych i
pochodnych. Ujednolicenie mnożników kontraktów akcyjnych uprościło
handel tymi instrumentami, a zatrudnienie animatora kontraktów walutowych
zdecydowanie podniosło płynność na tym rynku. Wprowadzenie certyfikatów
strukturyzowanych dużych zagranicznych banków spotkało się ze znacznym
zainteresowaniem graczy.
Adrian Boczkowski, [email protected]