15 grudnia rada nadzorcza zapozna się z planami inwestycyjnymi JSW. Sięgają one aż 4 mld zł. Część pieniędzy dostarczy GPW.
Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), największego producenta węgla koksowego w Europie, pracuje nad nową strategią na lata 2007-15. Dokument ma być gotowy na początku przyszłego roku i wpisywać się w plany rządu wobec branży.
— Najważniejsze zadanie to inwestycje, które pozwolą na utrzymanie mocy produkcyjnych i pozycji na rynku międzynarodowym — mówi Daniel Ozon, wiceprezes JSW.
JSW szacuje, że nakłady na inwestycje w kopalniach wyniosą w najbliższych dziesięciu latach około 4 mld zł. 15 grudnia z planami zarządu zapozna się rada nadzorcza.
Rezerwy
JSW jest skazana na inwestycje. Musi udostępnić nowe pokłady węgla. Już na początku przyszłego roku rozpocznie rozbudowę kopalni Zofiówka i Pniówek. Trwają też przygotowania do prac związanych z udostępnieniem około 300 mln ton węgla w rezerwowym polu Bzie-Dębina. To wszystko kosztuje, a zyski spadają. Dlatego zarząd musi poszukać pieniędzy. Wiceprezes spółki liczy, że część uda się zdobyć na GPW pod koniec 2007 r. lub na początku 2008 r. Według Pawła Poncyljusza, wiceministra gospodarki odpowiedzialnego za branżę, na giełdę może trafić 25-30 proc. akcji JSW. Załoga otrzyma 15 proc.
Dotychczas górnicy sceptycznie podchodzili do planów przekształceń własnościowych.
— Przedstawiamy dyrektorom i pracownikom wszystkie aspekty prywatyzacji — mówi wiceprezes.
Porządkowanie grupy
JSW, która skupia 5 kopalni, ma także udziały w spółkach niezwiązanych z wydobyciem.
— Przed prywatyzacją chcemy uporządkować grupę kapitałową — podkreśla Daniel Ozon.
Są w niej m.in. Koksownia Przyjaźń (88 proc. udziałów) i Polski Koks (pośrednio 75 proc.). W drugiej spółce ma być zlikwidowany Zakład Zaopatrzenia i Logistyki, a jego działalność przejmie JSW. To oznacza wzrost rocznych przychodów o około 200 mln zł.
Zarząd JSW liczy, że przed prywatyzacją spółka zostanie dokapitalizowana akcjami samodzielnej kopalni Budryk, specjalizującej się również w produkcji węgla koksowego. Decyzje rządowe w tym zakresie zapadną w przyszłym roku. Spółka nie otrzyma natomiast zapowiadanych 73 proc. akcji dwóch koksowni: Zabrze i Wałbrzych.
JSW ma zakończyć rok zyskiem około 300 mln zł. Zatrudnia 19,5 tys. osób.
Okiem zwiĄzkowca
Drzwi otwarte
W 2004 r. aż 97,2 proc. załogi opowiedziało się przeciwko prywatyzacji JSW. Wyniki nadal obowiązują, ale od tego czasu minęło prawie dwa lata. W połowie grudnia mamy spotkać się z zarządem. Otworzymy drzwi i pole do negocjacji, ale chcemy znać szczegóły. Zwracam uwagę, że zmieniła się sytuacja, ponieważ resort skarbu nie chce przekazać JSW dwóch koksowni: Zabrze i Wałbrzych, znaczących odbiorców naszego węgla. Chce je sprywatyzować oddzielnie. Jeśli przejmie je Mittal, może postawić nas w trudnej sytuacji.
Zenon Dąbrowski
szef Związku Zawodowego w Górników w Polsce w JSW