Giełdowe misie tracą najszybciej

Anna Borys
opublikowano: 12-07-2007, 00:00

Groźba rozpadu koalicji raczej nie stanie się zapalnikiem głębszej korekty. Jednak od dymisji Andrzeja Leppera indeksy się osuwają. Cały rynek w ciągu dwóch dni zjechał 2,19 proc. Jeszcze szybciej pikowały wskaźniki średnich i małych spółek. MWIG40 spadł 4,24 proc., sWIG80 zaś 3,40 proc. Klienci towarzystw funduszy inwestycyjnych bądź otwartych funduszy emerytalnych odczują to na własnej kieszeni.

Najwięcej tracą klienci funduszy inwestujących w małe i średnie spółki (MiŚ). To konsekwencja niedawnego szaleństwa na punkcie tych produktów. Na najlepszym funduszu małych i średnich firm można było zarobić w ostatnich 12 miesiącach nawet 160 proc. Nie ma więc co się dziwić, że każdy chce zainwestować swoje oszczędności w podobne produkty. Towarzystwa nie czekały i masowo otwierały fundusze małych i średnich spółek, bo te szły jak woda.

Zachłanność może zgubić, ale tylko klientów. Towarzystwom nic nie grozi, przynajmniej dopóki klienci nie wycofują masowo pieniędzy. Spadki z ostatnich dni potwierdziły, że małe i średnie firmy są przewartościowane, zatem najbardziej ryzykowne. To jednak nie koniec złych wiadomości. Zachowanie wartości jednostek inwestycyjnych świadczy o tym, że w portfelach klasycznych funduszy akcyjnych przeważają właśnie spółki sektora średnich firm. W konsekwencji można się spodziewać, że krótkoterminowe spadki wartości jednostek inwestycyjnych będą głębsze niż indeksów giełdowych.

Nie należy panikować. Wygląda na to, że giełda jest w miarę odporna na politykę. Analitycy nie przewidują zmiany trendu wzrostowego. Nawet rozbicie rządu większościowego i doprowadzenie do wcześniejszych wyborów nie powinno bardzo zaszkodzić giełdzie. Byłaby to szansa na odsunięcie od władzy partii populistycznych. Po części korekta jest też spowodowana zwyżką cen miedzi. Skłoniła ona graczy do realizacji zysków, to przełożyło się na spadek kursu jeszcze przed dymisją ministra rolnictwa.

Głębszej korekty nie było jednak od maja zeszłego roku. Tym samym należy się przygotować na spadki. Klienci TFI o tym jednak na razie nie myślą. Na koniec czerwca aktywa funduszy akcji osiągnęły 38,5 mld zł — 27,7 proc. wszystkich aktywów funduszy inwestycyjnych. To o jeden procent więcej od produktów mieszanych. Warto zaznaczyć, że fundusze mieszane przy dobrej koniunkturze także trzymają większość kapitału na giełdzie. Zatem Kowalski, który jeszcze rok temu najchętniej wybierał relatywnie bezpieczne fundusze stabilnego wzrostu, teraz przeniósł oszczędności na warszawski parkiet.

Nie zawsze jednak spadki muszą oznaczać straty w dłuższej perspektywie. Pokazała to sytuacja z początku roku. Między 26 lutego a 5 marca główny indeks gieł-

dy zjechał o 8,3 proc. MWIG40

stracił 8,98 proc., zaś sWIG80 9,09 proc. W ślad za parkietem zanurkowały fundusze. Najwięcej (-9,92 proc.) stracił DWS Polska Akcji. Podobnie spadały wartości jednostek inwestycyjnych SEB3 Akcji (-9,43 proc.), UniKorona Akcje (-9,24 proc.), PKO/CS Akcji Małych i Średnich Spó-łek (-8,66 proc.). Jednak szybko odrobiły straty. Od początku roku wypracowały odpowiednio +24,31 proc., +33,52 proc., +35,39 proc. +62,60 proc. stopy zwrotu. Krótka wyprzedaż pozwoliła zrobić tanie zakupy. Warto jednak pamiętać, że ten optymistyczny scenariusz nie musi się powtórzyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu