Giełdowy alfabet 2017

aktualizacja: 01-01-2018, 23:00

Które spółki budziły największe emocje, a które dały najwięcej zarobić? Oto czym żyli inwestorzy giełdowi w ubiegłym roku

Ajak absolute return, czyli strategia wielu funduszy, która ma przynosić zyski niezależnie od koniunktury giełdowej. W 2016 r. była bardzo popularna, a do portfeli płynęły grube miliardy. Maszynka się jednak zacięła, kiedy wyprzedaż dotknęła małych spółek. W 2016 r. aktywa tej grupy funduszy spuchły o prawie 3 mld zł do 15 mld zł, w 2017 r. — zaledwie o 100 mln zł, a zła passa odpływów netto trwała przez sześć miesięcy z rzędu.

Zobacz więcej

Fot. Szymon Łaszewski

B jak bitcoin, czyli najbardziej znana z kryptowalut, które zdominowały rynki finansowe w 2017 r. Bitcoinowego szaleństwa nie widać na razie na warszawskiej giełdzie — żaden z emitentów nie zmienił jeszcze profilu działalności ani nawet nazwy po to, by kojarzyła się z kryptowalutami. Taki trik na kilku zagranicznych giełdach zakończył się eksplozją notowań.

C jak cudofixingi, czyli ostatnie minuty tych sesji, które były ważne z punktu widzenia wycen funduszy akcji małych i średnich spółek.

D jak Dekpol, spółka, której akcje podrożały w 2017 r. o ponad 250 proc. Nie był to przypadek, bo po trzech kwartałach ubiegłego roku zysk netto był o 10 mln zł (65 proc.) wyższy niż w analogicznym okresie 2016 r. Dekpol to generalny wykonawca budowlany, producent konstrukcji stalowych i deweloper. Wartość rynkowa firmy, kierowanej i kontrolowanej przez Mariusza Tuchlina, to około 330 mln zł.

E jak Esotiq & Henderson, spółka, której menedżerowie liczyli kiedyś na to, że zbudują wartość na projektach Ewy Minge, ale po podliczeniu rachunków zdecydowali w końcu, że bardziej opłaca się sprzedaż dresów czy piżam. Podział biznesu przynosi na razie zadowalające rezultaty, a ze stopą zwrotu przekraczającą 160 proc. firma znalazła się w czołówce rankingu stóp zwrotu za 2017 r.

F jak Fachowcy.pl Ventures, firma dostarczająca narzędzi marketingowych, zaliczyła w 2017 r. spektakularny upadek. Jej prezes Piotr Surmacki obiecywał inwestorom złote góry, a ci odwdzięczyli się kilkoma porcjami kapitału. Skończyło się rychłym odwołaniem prognoz i ofensywą menedżera w mediach społecznościowych. Kurs w rok spadł o 96 proc.

G jak gry komputerowe, których produkcja przestała w drugiej połowie roku rozpalać wyobraźnię inwestorów giełdowych. Głęboką korektę zaliczył nawet lider branży — CD Projekt, ale nie przeszkodziło to w osiągnięciu prawie 90-procentowej stopy zwrotu w całym roku. Na przeciwnym biegunie znalazły się m.in. spółki CI Games (-61 proc.) czy Artifex Mundi (-63 proc.).

H jak hossa na WIG20, której inwestorzy doczekali się po wielu miesiącach posuchy. Indeks blue chipów urósł w 2017 r. o 27 proc., głównie za sprawą banków, spółek paliwowych i KGHM.

I jak inwestorzy indywidualni, których do powrotu i większej aktywności na warszawskiej giełdzie zachęciły zyski — w pierwszym półroczu wygenerowali oni 18 proc. obrotów, o 5 pkt. proc. więcej niż w analogicznym okresie 2016 r. Udział był najwyższy od drugiego półrocza 2012 r.

J jak Jastrzębska Spółka Węglowa, której akcje powróciły po przerwie do składu indeksu WIG20. Analitycy wiele sobie obiecują po wynikach spółki za 2017 r. (konsens prognoz EBITDA to 3,7 mld zł), ale na górę pieniędzy, którą wypracowała firma, chrapkę mają już pracownicy. Zarząd przezornie chce jednak zachować trochę zaskórniaków na trudne czasy i dlatego zdecydował się na stworzenie specjalnego funduszu stabilizacyjnego.

K jak korowód z wyborem prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. 4 stycznia z rekomendacji Ministerstwa Rozwoju powołano na tę funkcję Rafała Antczaka, który zastąpił Małgorzatę Zalewską, jednak po ponad dwóch miesiącach ekonomista zrezygnował, nie doczekawszy się akceptacji ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. 20 czerwca WZA powołało na stanowisko prezesa Marka Dietla, który na zgodę nadzoru czekał ponad 3 miesiące.

L jak Lotos, który pierwszy raz od dziesięciu lat wypłacił dywidendę. Skromną, ale inwestorzy powodów do narzekania mieć nie powinni — w rok notowania urosły o ponad 50 proc.

M jak MIFID, który obowiązuje od 3 stycznia 2017 r., ale w trybie prowizorycznym, ponieważ regulacje unijne nie do końca wdrożono do rodzimego porządku prawnego. Dyrektywa ma rozjaśnić klientom to, ile i komu płacą za opiekę nad ich pieniędzmi.

N jak napływy do funduszy inwestycyjnych, których w przypadku rozwiązań skoncentrowanych na polskich akcjach było jak na lekarstwo. Polacy wybierali raczej akcje zagraniczne, a także fundusze mieszane, które tylko część portfela napełniają akcjami rodzimych firm.

O jak oferty publiczne, których wartość przekroczyła w 2017 r. 7,5 mld zł. Gwiazdą wśród debiutantów stało się Dino Polska (akcje są o ponad 120 proc. droższe niż w IPO), największą wpadką — walory Maxcomu, które potaniały o ponad 60 proc.

P jak PKO BP i Pekao, czyli banki, które zamieniły się miejscami w hierarchii giełdowej po tym, jak doszło do repolonizacji drugiej instytucji. Kapitalizacja PKO BP, głównie dzięki spadkowi kursu franka i zmniejszeniu się ryzyka „twardego” przewalutowania kredytów hipotecznych, przekroczyła znów 50 mld zł.

R jak Radpol, czyli jedna ze spółek, w którą mocno zaangażowane są rodzime fundusze emerytalne i inwestycyjne, a która na gwałt potrzebowała niedawno pieniędzy, by przetrwać. Dostała kredyt zaufania, ale kurs jest dziś o połowę niższy niż przed rokiem.

S jak sWIG80, czyli indeks zawiedzionych nadziei. Gospodarka nabrała rozpędu, ale wiele firm nie poradziło sobie z marazmem w inwestycjach, mocnym złotym (zwłaszcza wobec dolara) i presją na płace.

T jak Tarczyński, czyli spółka, którą czołowi akcjonariusze zdecydowali się wycofać z giełdy, bo nie widzą sensu obecności na parkiecie. Do podobnych wniosków doszedł m.in. Michał Sołowow, który przekonał inwestorów, że w portfelu lepiej mieć gotówkę niż akcje Synthosu.

U jak ustawa frankowa, czyli niezrealizowana obietnica prezydenta Andrzeja Dudy. Cieszą się banki (choć sądy nakazały im już w kilku przypadkach przewalutowanie z korzyścią dla klienta), martwią ci, którzy liczyli na obniżenie zadłużenia.

V jak Vistal Gdynia, jeden z na szczęście nielicznych ubiegłorocznych giełdowych bankrutów, który nie poradził sobie z realizacją dużego portfela zamówień.

W jak Wall Street, gdzie hossa trwała w najlepsze, a zwyżką zakończył się każdy z miesięcy 2017 r.

X jak XTB Dom Maklerski, którego pod lupę wzięła Komisja Nadzoru Finansowego i prokuratura. Chodzi o realizację transakcji na foreksie w sposób niekorzystny dla klientów. Konsekwencje giełdowe to spadek notowań o 35 proc. w 2017 r.

Z jak znikające spółki. W 2017 r. giełdę opuściło 20 firm, najwięcej w historii. Przybyło 15 (w tym cztery weszły na GPW w samej końcówce roku), choć i tak był to dopiero trzeci rok w historii, w którym liczba firm notowanych na głównym rynku spadła. Podobnie było w latach 2002-03, po pęknięciu bańki internetowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełdowy alfabet 2017