Giełdowy sektor gier wreszcie się przebudził

opublikowano: 08-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Potencjalne przejęcie jednego ze studiów podziałało na wyobraźnię inwestorów. Analitycy widzą szanse na długotrwałą poprawę sentymentu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie wydarzenia podbiły notowania większości polskich producentów gier
  • jakei premiery według analityków mogą dodatkowo poprawić sentyment
  • dlaczego ich zdaniem sektor gamingowy jest odporny na recesję

Ogłoszenie przeglądu opcji strategicznych przez Huuuge Games i tym samym otwarcie się na przejęcie wywołało dawno nie widzianą falę optymizmu. Wzmocniły ją informację podane przez agencję Reuters, dotyczące zwiększenia inwestycji Tencentu w akcje Ubisoftu. Natomiast na NewConnect za pomyślne wiatry odpowiedzialne było Ice Code Games, którego produkcja spotkała się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem.

Specjaliści ostrzegają przed wyciąganiem pochopnych wniosków z ostatnich wydarzeń - to może być tylko odreagowanie po długotrwałej bessie. Wyceny jednak są atrakcyjne, a zapowiedziane premiery obiecujące, więc nic nie stoi na przeszkodzie do zmiany nastrojów w poturbowanym sektorze. Branża nie boi się nawet recesji i inflacji, gdyż większość podmiotów nie jest zadłużona, a przychody inkasuje w amerykańskim dolarze.

Hit znad Wisły
Hit znad Wisły
W kilka godzin po premierze Hard West 2, gra strategiczna od Ice Code Games, której akcja dzieje się na Dzikim Zachodzie, znalazła się na drugim miejscu w klasyfikacji dziennej sprzedaży platformy Steam.
materiały prasowe

Zrobiło się gorąco

Po kilku miesiącach szorowania po dnie kursy większości spółek z branży zaczęły się podnosić. Pierwszy ruch można było zauważyć zaraz po ogłoszeniu przez Huuuge Games przeglądu opcji strategicznych, który zakłada pozyskania inwestora strategicznego, finansowego lub przeprowadzenie innej transakcji skutkującej zmianą struktury akcjonariatu. Przy obecnych wycenach jest to wiadomość o tyle istotna, że cena akcji przy potencjalnym wykupie najprawdopodobniej byłaby znacznie wyższa od rynkowej. Nauczył tego inwestorów przypadek notowanej na Nasdaq Playtiki, której niemal połowę walorów fundusz kupił z 46-procentową premią i przy wskaźnikach wyceny wyższych niż dla Huuuge’a.

- Poinformowano, że pojawiły się podmioty gotowe rozmawiać o przyszłości Huuuge’a, co jest wątkiem bacznie obserwowanym przez inwestorów. Nie wiadomo o jakiego rodzaju transakcji może być mowa – czy przejęciu akcji tylko od głównych akcjonariuszy, czy może od wszystkich. Wycena Huuuge’a jest poniżej wyceny wskaźnikowej dla przeprowadzonych ostatnio transakcji. Inwestorzy liczą więc, że jeśli dojdzie do przejęcia, to cena będzie znacznie powyżej rynkowej. Dlatego kurs rośnie. Patrząc na ceny transakcyjne przy dotychczasowych przejęciach, premie są bardzo wysokie - rzędu kilkudziesięciu procent - mówi Piotr Bogusz, analityk Erste Group.

Spekulacje na temat przejęć dotyczą wyłącznie dużych producentów, znanych globalnie. Szum wokół Ubisoftu, jednego z największych producentów gier w Europie, w którym zaangażowanie miałby zwiększyć chiński gigant Tencent, pozytywnie wpływa na notowania CD Projektu, spółki o dużej kapitalizacji i znanej marce za granicą. Na oczekiwaniach wobec Huuuge’a zyskuje natomiast Ten Square Games, który kiedyś już był kandydatem do przejęcia (ale ostatecznie nic z tego nie wyszło).

- Przegląd opcji strategicznych w Huuuge’u jest dość istotny, szczególnie dla spółek z branży gier mobilnych. Zyskać może na tym Ten Square Games, którego podobny przegląd w przeszłości zakończył się brakiem przejęcia, natomiast obecnie wycena jest znacznie niżej, a to daje nadzieje. Informacja o tym, że Tencent planuje zwiększyć zaangażowanie w Ubisofcie, jednym z największym producentów gier w Europie, spowodowała spekulacje, że CD Projekt również może zostać przejęty - mówi Michał Wojciechowski, analityk Ipopemy Securities.

Co ciekawe, na zielono zaczęły się świecić również kursy spółek gamingowych z NewConnect. Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak przedłużenie ruchu z GPW, jednak rozmówcy “PB” zdecydowanie temu zaprzeczają. Powodem odżycia studiów z małej giełdy była popularność nowej gry “Hard West 2” autorstwa Ice Code Games, którego walory podrożały o 60 proc. w 3 godziny od otwarcia pierwszej sesji po premierze.

- Na NewConnect odbijają głównie kursy spółek najmocniej przecenionych, gdyż inwestorzy zmęczyli się przedłużającą się bessą. W takich sytuacjach pojedyncze newsy wystarczają, aby wywołać mocny ruch w górę. Dowodem na to może być sytuacja związana z Ice Code Games - mówi Paweł Sugalski, zarządzający Agio Smart Money FIZ.

Najwyższy czas

Giełdowy sektor gier, niegdyś ulubieniec polskich inwestorów popadł w niełaskę po nieudanej premierze gry “Cyberpunk 2077” wyprodukowanej przez CD Projekt. Od tego czasu kursy szukają dna, a inwestorzy wypatrują zmiany sentymentu. Zdaniem analityków wyceny spadły do tak niskiego poziomu, że większość walorów jest naprawdę niezłą okazją, zarówno pod grę długoterminową, jak i spekulację pod przejęcie.

- Nastawienie do spółek z branży gier było przez wiele miesięcy negatywne. Teraz widać uspokojenie, czy może nawet jego poprawę. Same wyceny mogą być powodem większego zainteresowania rynku walorami spółek z branży gier. Jeśli spojrzymy na wskaźnik wartości przedsiębiorstwa do zysku EBITDA (EV/EBITDA), uwzględniający prognozy na kolejne 12 miesięcy, spółki notowane są przynajmniej jedno odchylenie standardowe poniżej średniej z ostatnich pięciu lat - mówi Piotr Bogusz.

Producenci gier są jednak zaliczani do spółek technologicznych. Kierując się podstawami ekonomii należy oczekiwać, że w okresie oczekiwanego spowolnienia gospodarczego ich popularność wśród inwestorów może znacznie zmaleć, szczególnie, że na sentyment w Polsce mocno wpływa rynek amerykański.

- Nasz rynek gier mocno jest uzależniony od trendów globalnych, sentymentu dla spółek wzrostowych i bardziej ryzykownych. To jest czynnik, który powoduje niepewność, bo nie wiemy, jakie będzie nastawienie rynków do ryzyka w najbliższym czasie, przy tak zmiennym otoczeniu. Wyceny polskich studiów na pewno są bardziej atrakcyjne, jednak nie powiedziałbym, że mamy do czynienia z sytuacją, w której sektor jest rażąco tani – dodaje Michał Wojciechowski.

Pomijając emocjonalne powiązanie z rynkiem Nasdaq, a patrząc na fundamenty, polska branża gier wyróżnia się jednak na tle spółek technologicznych cechami pożądanymi w czasie recesji.

- Biorąc pod uwagę to, że rynek rozgrywa recesję, segment producentów gier jest solidnym wyborem patrząc na bilanse spółek, gdzie zadłużenie do rzadkość. Oczywiście trzeba brać pod uwagę potencjalne przejściowe zmniejszenie popytu na gry. Niemniej, ten czynnik wydaje się być w dużej mierze zdyskontowany, a solidna pozycja gotówkowa oraz niskie wyceny mogą zachęcać inwestorów, żeby ponownie zainteresowali się segmentem w dłuższej perspektywie - mówi Piotr Bogusz.

Gra na oczekiwaniach

Oprócz solidnych fundamentów za długoterminową atrakcyjnością inwestycyjną wybranych spółek mogą przemawiać nadchodzące premiery. Wymagałoby to jednak cierpliwości, gdyż na nowe gry największych studiów przyjdzie jeszcze poczekać. Zdaniem specjalistów warto grać na walorach tylko tych dużych spółek, których produkcje pojawią się najpóźniej w przyszłym roku.

- Pod względem wyceny PCF Group i CD Projekt nie są nadzwyczaj atrakcyjne w porównaniu do innych podmiotów z sektora, a na ich znaczące produkcje przyjdzie jeszcze poczekać. Natomiast PlayWay czy 11 bit studios mają lepszą wycenę i szykują ważne premiery w przyszłym roku - mówi Michał Wojciechowski.

Zdaniem Piotra Bogusza to właśnie w przyszłorocznych premierach 11 bit studios, PlayWaya i Big Cheese Studia należy wypatrywać szansy na znaczną poprawę sentymentu. Każda z produkcji spółek będzie drugim wydaniem tytułów, które już osiągnęły sukces i stworzyły społeczność wiernych fanów serii.

- Patrząc na premiery, szykuje się kilka takich, które mogłyby poprawić sentyment, ale trzeba będzie na nie poczekać do przyszłego roku. W drugiej połowie 2022 r. premiery będą miały gry o mniejszych budżetach, natomiast w 2023 r. można oczekiwać już bardziej znaczących produkcji, takich jak “Frostpunk 2”, „House Flipper 2” czy „Cooking Simulator 2” - dodaje analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane