Giełdy Europy straciły impet po spadkach za Oceanem

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2002-05-21 19:25

Po dobrym początku sesji europejskie giełdy zakończyły dzień niewielkimi stratami. Sprawcą przeceny stał się amerykański rynek Nasdaq, który rozpoczął dzień od wyprzedaży akcji.

Największe straty ponieśli producenci sprzętu telekomunikacyjnego, w tym Ericssona, Nokii, Siemensa i Alcatela. Spadki zanotowały też spółki telekomunikacyjne, ponieważ rynek obawia się publikacji raportów Deutsche Telekom i Vodafone.

Mieszane nastroje panowały w sektorze medialnym. W Paryżu o 3,56 proc. wzrosła wycena papierów Vivendi Universal. To skutek informacji prasowych, mówiących o planach podziału spółki, co ma zapobiec jej przejęciu. Z kolei brytyjska spółka muzyczna EMI straciła 6,6 proc. po publikacji zapowiadanej straty.

Podobnie było w sektorze bankowym. Około 1 proc. straciły akcje HSBC, Lloyds TSB i hiszpański BBVA. Z kolei w granicach 1 proc. wzrosły akcje holendersko - belgijskiego Fortisa i francuskiego BNP Paribas, po doniesieniach prasowych o możliwym partnerstwie pomiędzy spółkami.

We Frankfurcie o 3,5 proc. wzrosła cena akcji Degussy. W poniedziałek zamiar przejęcia kontroli nad spółką ogłosił RAG, przedstawiciel branży wydobywczej.

W Paryżu CAC 40 spadł o 0,04 proc., londyński FTSE zniżkował o 0,21 proc., a niemiecki DAX skończył dzień stratą 0,29 proc.

PK