Główne parkiety Starego Kontynentu zakończyły poniedziałkowe notowania mocnymi spadkami. Przecenę wywołały słabe dane makroekonomiczne i amerykańskie święto Dnia Pracy, w związku z którym giełdy na Wall Street były nieczynne.
Spadkom przewodziły akcje linii lotniczych, w tym Air France, Lufthansa i British Airways, które straciły 4 - 6 proc. Wyprzedaż związana jest z informacją o udaremnieniu przez szwedzką policję próby porwania samolotu, który miał lecieć ze Szwecji do Wielkiej Brytanii. Ten incydent przypomniał o zbliżającej się rocznicy wydarzeń z 11 września i wciąż trwającym zagrożeniu ataku terrorystycznego.
Prawie 11 proc. spadł kurs France Telecom. Le Figaro podał, że istnieje poważna rozbieżność stanowisk między rządem Francji, głównym udziałowcem FT, a zarządem koncernu, w sprawie przejęcia MobilCom, niemieckiego operatora komórkowego.
O 4,6 proc. potaniał kolejny telekom, brytyjski Vodafone. Rynek źle przyjął plany przejęcia za 8 mld GBP francuskiego operatora komórkowego SFR, kontrolowanego przez Vivendi Universal. Mocno w dół poszły tez papiery producentów sprzętu telekomunikacyjnego. Potaniały m. in. akcje Siemensa, Nokii i Alcatela, gdyż amerykańskie spółki hi-tech obniżyły w minionym tygodniu swoje prognozy na drugie półrocze.
Po obniżce rekomendacji dla sektora ubezpieczeniowego przez analityków Morgan Stanley, mocno w dół poszły akcje ubezpieczycieli. Zurich Financial Services stracil 10,4 proc., po doniesieniu, że trzeci ubezpieczyciel świata może ogłosić emisję akcji o wartości 2,5 mld USD. Ponad 5 proc. straciła francuska Axa w związku ze zbliżająca się publikacją wyników finansowych.
Mocno w dół poszły tez papiery producentów farmaceutyków. Francuska firma Sanofi-Synthelabo zapowiedziała spadek sprzedaży w drugim półroczu. Na tej informacji straciły akcje całego sektora, w tym Aventis, GlaxoSmithKline i Bayer.
Na zamknięciu niemiecki Xetra Dax stracił 2,79 proc., brytyjski FTSE potaniał o 1,11 proc., a francuski CAC 40 spadł o 2,78 proc.