Giełdy Starego Kontynentu mocno rosną

WST
opublikowano: 2008-08-05 12:44

Po porannym zawahaniu wywołanym ujemnym zamknięciem poniedziałkowych notowań na Wall Street i przeceną w Azji, kolejne godziny przyniosły poprawę nastrojów na największych zachodnioeuropejskich giełdach.

W aprecjacji wskaźników nie przeszkodziły nawet nienajlepsze dane makro. Inwestorzy skupili się na dyskontowaniu zaskakująco „dobrych” wyników kwartalnych w tym Societe Generale. W odwrocie znalazły się walory spółek surowcowych, które dołuje przecena miedzi i ropy. Gracze czekają na wieczorną publikację stanowiska FOMC w sprawie stóp procentowych.

Indeks PMI obrazujący koniunkturę w sektorze usług w strefie euro spadł w lipcu do 48,3 pkt, co było zgodne z projekcjami analityków.  Znacznie gorzej wypadł odczyt produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii. Mieszany wydźwięk miały także figury związane ze sprzedażą detaliczną. W eurolandzie obniżyła się ona w czerwcu co prawda zgodnie z oczekiwaniami o 0,6 proc., jednak w ujęciu rocznym spadek sięgnął aż 3,1 proc., wobec projekcji na poziomie minus 1,1 proc.

Miło zaskoczył drugi pod względem wielkości bank we Francji, Societe Generale. Choć jego zysk w drugim kwartale obniżył się o 63 proc., jednak o ponad 100 mln EUR przekroczył uśrednioną prognozę analityków. Zachęciło to graczy do nabywania udziałów w przedstawicielach sektora bankowego. Wzięciem cieszą się m.in. akcje UBS i Barclays.

Również raport Air France-KLM, lidera europejskiego sektora przewoźników lotniczych przebił oczekiwania rynkowe, co z miejsca znalazło odzwierciedlenie w ponad 4 proc. wzroście notowań.

Informacja o 12 proc. wzroście zysku w drugim kwartale wsparła silnie wycenę papierów Adidasa, wicelidera sektora producentów odzieży i sprzętu sportowego. Powody do zadowolenia mają też akcjonariusze Carlsberga. Duński koncern browarniczy odnotował 36 proc. wzrost wyniku netto.

Pod kreską toczy się z kolei handel akcjami koncernów paliwowych. Spadają notowania takich tuzów branżowych jak BP czy Total, którym zaszkodziło zejście ceny baryłki ropy poniżej 120 USD.