Europejskie giełdy zakończyły środowe notowania umiarkowanymi wzrostami głównych indeksów. To głównie zasługa popytu na akcje spółek użyteczności publicznej i spożywczych. Analitycy zwracają uwagę, że ceny ich papierów nie rosły równie dynamicznie w okresie ostatnich kilkunastu miesięcy jak w przypadku pozostałych spółek.
Wzrostem kończyły sesję główne indeksy 13 z 17 największych europejskich giełd. DAX zyskał 0,8 proc., CAC 40 0,4 proc., a FTSE 100 0,3 proc. Inwestorzy kupowali przede wszystkim akcje spółek defensywnych, których wyniki zależą głównie od tempa wzrostu gospodarczego. Na giełdzie we Frankfurcie w górę poszedł kurs E.ON, drugiego w Europie koncernu użyteczności publicznej. Analitycy J.P Morgan Chase wskazali na spółkę jako tą, która ma w tym roku szanse wyraźnej poprawy wyników. Inwestorzy kupowali także papiery największego rywala E.ON na niemieckim rynku, koncernu RWE. Jego akcje zdrożały najmocniej wśród blue chipów notowanych w ramach paneuropejskiego indeksu Euro Stoxx 50.
Na giełdzie w Paryżu popytem cieszyły się papiery Suez, drugiej na świecie spółki wodnej. W Londynie w grupie najmocniej drożejących znalazły się papiery Cadbury Schweppes, trzeciego na świecie producenta soft-drinków.
Nie maleje popyt na akcje spółek naftowych. Sprzyja temu utrzymująca się wysoka cena ropy. W środę zdrożały akcje brytyjskiego BP i holenderskiego Royal Dutch Petroleum.
Inwestorzy zareagowali zwiększonym popytem na akcje HVB i Commerzbanku po wypowiedzi Dietera Rampla, prezesa pierwszego z banków, z której wynika, że nie wyklucza on możliwości ewentualnego połączenia obu banków. Wśród ewentualnych partnerów drugiego banku Niemiec wymienia się także Citigroup.
MD