Europejskie giełdy zakończyły sesje niewielkimi zmianami głównych indeksów. Przedłużający się strajk pracowników norweskiego sektora naftowego wywołał obawę zakłócenia płynności podaży paliw i spadek cen największych europejskich przedstawicieli branży.
Spośród największych europejskich giełd, najmocniej na zamknięciu zniżkował niemiecki DAX. Jego wartość spadła o 0,26 proc. Francuski CAC 40 stracił 0,01 proc., a brytyjski FTSE 100 spadł o 0,07 proc.
Strajk pracowników norweskiego sektora naftowego trwa już cztery dni. Prawdopodobnie nie zakończy się wcześniej niż w środę. Pojawiły się obawy, że brak dostaw ropy z Norwegii, trzeciego na świecie producenta surowca, może spowodować iż branża nie będzie w stanie zapewnić dostatecznej podaży i zdyskontować wysokie ceny. W poniedziałek w dół poszły kursy największych europejskich przedstawicieli sektora naftowego, m.in. BP, Royal Dutch i Shell – partnerów z Royal Dutch/Shell, Statoil i Norsk Hydro. Spadła wyraźnie cena włoskiego koncernu Eni. Jego akcje notowane były w poniedziałek po raz pierwszy bez prawa do dywidendy. Podobnie było w przypadku innego włoskiego koncernu, działającego w branży energetycznej Enela.
Na giełdzie we Frankfurcie zdrożały akcje Deutsche Post. W sobotę spółka poinformowała o obniżeniu ceny akcji Postbanku, które sprzedaje w ofercie publicznej. Zmniejszyła także o jedną trzecią wielkość oferowanego pakietu. Debiut giełdowy spółki przesunięto z poniedziałku na środę. Inwestorzy uznali, że podjęte decyzje zwiększają prawdopodobieństwo sukcesu oferty publicznej największego pod względem ilości klientów niemieckiego banku.
Na giełdzie wiedeńskiej mocno zdrożały akcje Telekom Austria. Popyt na nie wywołała publikacja przez dziennik Die Presse informacji o planowanej przez Swisscom ofercie przejęcia największego austriackiego operatora telekomunikacyjnego.
MD