Giełdy w USA nadal w dół mimo prób odreagowania spadków

opublikowano: 2007-06-25 22:05

Na Wall Street huśtawka nastrojów. Poniedziałkowa sesja zaczęła się mocną zwyżką indeksów. Średnia Dow Jones, która w piątek straciła ponad 170 pkt., w poniedziałek rosła o nawet 129 pkt. Na zamknięciu traciła jednak 8 pkt., co oznaczało 0,06 proc. spadek indeksu. SP500 spadał o 0,32 proc., a Nasdaq o 0,46 proc.

Poprawie nastrojów w pierwszej części sesji sprzyjał spadek rentowności obligacji i ceny ropy. W pewnym momencie kurs baryłki osiągnął najniższy poziom od 14 czerwca. Dodatkowo rynek pozytywnie zareagował na wiadomość o zgodnej z oczekiwaniami sprzedaży domów na rynku wtórnym w maju. W miarę zbliżania się do końca sesji nastroje jednak zaczęły się psuć. Kurs ropy poszedł w górę i zbliżył się do 70 USD, co obudziło strach przed wzrostem inflacji. Inwestorzy uznali także, że dane z rynku nieruchomości nie są tak dobre, jak się pierwotnie wydawało. Najmocniej niepokojąca jest największa od 15 lat liczba domów czekających na nabywcę. Mocno taniały akcje spółek budowlanych, głównie tych, które w tym tygodniu opublikują wyniki, m.in. Hovnanian, Lennar i KB Home.

MD