Amerykańskie giełdy wciąż rosną. Podczas środowej sesji popyt nie miał tak dużej przewagi jak dzień wcześniej, ale pod koniec notowań nie dopuścił do spadku głównych indeksów poniżej poziomu wtorkowych zamknięć.
W środę inwestorzy postanowili zrealizować zyski po dużych wzrostach z poprzedniej sesji, dzięki którym S&P500 osiągnął najwyższą w tym roku wartość, a Nasdaq wspiął się na najwyższy poziom od czerwca ubiegłego roku. Zgodnie z widoczną w ostatnim czasie tendencją, rynek zignorował wiadomość o większym niż oczekiwano spadku w kwietniu zamówień na dobra trwałego użytku. Inwestorzy pozytywnie reagują na korzystne dane, co pokazała wtorkowa sesja, złe tłumaczą negatywnym wpływem na stan gospodarki wojny w Iraku.
W środę popytem cieszyły się akcje spółek, które informowały o poprawie fundamentalnej sytuacji. Przez całą sesję drożały papiery sieci sprzedaży detalicznej Krispy Kreme i Costco, które zaskoczyły wiadomościami o lepszych niż oczekiwano wynikach kwartalnych. Zdrożeli inni przedstawiciele sektora, w tym najwięksi: Wal-Mart i Target. Z przekazanych w środę danych wynika, że w trzecim tygodniu maja sprzedaż w sklepach sieci detalicznych wzrosła o 1,5 proc. w porównaniu z wynikiem z ubiegłego roku.
Kolejną sesję z rzędu popytem cieszyły się akcje spółek budowlanych. Kolejne rekordy cenowe ustanawiają kursy papierów Centeksu, Pulte Homes i KB Home. Wzrósł kurs Toll Brothers, specjalizującego się w budowie domów luksusowych. Spółka poinformowała o wyższym niż oczekiwano kwartalnym zysku.
Popytem cieszyły się akcje Boeinga. Spółka podtrzymała prognozę liczby dostarczonych w tym roku samolotów. Z nieoficjalnych wiadomości wynika, że w przyszłym miesiącu duże zamówienie na samoloty złożą linie Emirates. Jego wartość sięgnie 12 mld USD, ale część tej kwoty przypadnie Airbusowi.
MD