Gigant faktoruje po cichu

Kontrolowany przez Leszka Czarneckiego Open Finance znalazł drogę do tzw. tajnego faktoringu. Wspólnie ze spółką eFaktor dopinają współpracę

Notowany na warszawskim parkiecie Open Finance nawiązał współpracę z firmą eFaktor, działającą w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Potrzebował partnera biznesowego, który pozwolił mu poszerzyć ofertę o tzw. cichy faktoring.

Zobacz więcej

OFERTA DLA MAŁYCH: Przemysław Guberow, prezes Open Finance, przekonuje, że popularność usług faktoringowych rośnie z kwartału na kwartał o kilkanaście procent. Dlatego od grudnia oferta takich usług pojawi się we wszystkich punktach stacjonarnych oraz na platformie internetowej pośrednika finansowego. Fot. ARC

— Umowa jest odpowiedzią na nasze plany uzupełniania oferty o produkty dla MSP, które mocno zyskują na popularności. Dotyczy to szczególnie tych dostępnych dla szerokiej grupy odbiorców, czyli produktów najbardziej elastycznych, z minimum formalności, bez ograniczeń wysokości obrotów czy czasu prowadzenia działalności. Takie kryteria spełnia właśnie faktoring — komentuje Marcin Kopciara, dyrektor departamentu produktów firmowych z Open Finance.

Ryzykowne mikrusy

Tajny faktoring, choć wygodny dla mikroprzedsiębiorców, obok faktoringu eksportowego, ze względu na swoją słabą dostępność na rynku, jest najmniej popularną formą wykupu nieprzeterminowanych wierzytelności firm od kontrahentów. Dziś w swojej ofercie mają go zaledwie dwie firmy — Finiata i eFaktor. Obroty z tej niszowej usługi na polskim rynku faktoringowym, wartym ponad 130 mld zł, stanowią kroplę w morzu.

— Cichy faktoring jest alternatywą dla kredytu. Banki oferują go wyłącznie średnim i dużym przedsiębiorcom, którzy zarządzają finansami sprawniej od tzw. mikrusów. Polega on na zatajeniu przed kontrahentem informacji o zawarciu umowy między faktorem a klientem, co nie jest zgodne z ideą tej usługi w jej podstawowej formie — tłumaczy Paweł Kacprzak, dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Banku. W klasycznym ujęciu faktor (bank czy z coraz częściej też firma z sektora pozabankowego) pełni rolę złego policjanta, który powinien mobilizować kontrahenta do uregulowania należności. Inaczej jest w przypadku tajnego faktorowania. Pieniądze za fakturę, zamiast na konto faktora, wpływają na konto firmy, która sprzedała należność. Zdaniem eksperta, istnieje ryzyko, że mały przedsiębiorca, zanim zorientuje się, że powinien oddać pieniądze firmie faktoringowej, upłynni je na bieżące wydatki. Co za tym idzie? Wydłużenie terminu spłaty generuje dodatkowe koszty. Na takich praktykach zarabia firma, a traci klient. Z innej perspektywy na usługę patrzy Gerard Prądzyński, dyrektor rozwoju sieci partnerskiej eFaktor.

— Faktoring cichy jest coraz częściej poszukiwany przez przedsiębiorców, którzy obawiają się, że reakcja ich partnerów na wprowadzenie w proces rozliczeń faktora może być nieprzychylna. Jednocześnie długie terminy płatności, które są plagą w polskim obrocie gospodarczym, wymuszają na przedsiębiorcach korzystanie z takich narzędzi — komentuje Gerard Prądzyński.

Wykluczone branże

Innym argumentem, który zdecydował o zawarciu porozumienia między Open Finance a eFaktorem, był brak wykluczeń branżowych. Spółka obsługuje branże, które nierzadko znajdują się na czarnej liście biznesu, przez co nie mogą skorzystać z usług faktoringowych oferowanych przez banki. Zatory płatnicze najbardziej doskwierają firmom m.in. usługowym, budowlanym, produkcyjnym czy transportowym — wynika z danym opublikowanych przez Euler Hermesa, ubezpieczyciela należności. Do końca listopada zakończą się szkolenia ekspertów finansowych (około 3 tys. osób) we wszystkich placówkach Open Finance, dotyczące nowych produktów eFaktora. Dostęp do dużej sieci sprzedaży wymagał licznych zmian strukturalnych w eFaktorze — m.in. rozbudowy biura obsługi klienta i dostosowania go do zwiększonego ruchu, wdrożenia systemu decyzyjności przez całą dobę. — Zmiany były konieczne i mają na celu jeszcze szybszą i sprawniejszą realizację zwiększonego zapotrzebowania na nasze usługi. Jest coraz więcej firm, które nie mogą uzyskać kredytu lub nie chcą go zaciągać, podobnie jak firm, które mają złe doświadczenia z faktoringiem bankowym, takie jak blokada rachunków, formalizm czy długi czas badania wniosku — mówi Piotr Gąsiorowski, prezes eFaktora.

132,1 mld zł Takiej wartości wierzytelnościami przedsiębiorców zarządzała branża w pierwszych trzech kwartałach 2017 r. To wzrost o 17,3 proc. r/r...

8,5 tys.…tylu przedsiębiorców skorzystało z faktoringu w tym okresie, czyli o 13,2 proc. więcej w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku...

6,4 mln ...a tyle faktur sfinansowali faktorzy — wynika z danych Polskiego Związku Faktorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gigant faktoruje po cichu