Gigantyczne roszczenia w aferze Madoffa

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2014-05-14 09:38

Nadzorca amerykańskiego funduszu, który zajmuje się rekompensatą strat poniesionych przez ofiary piramidy finansowej stworzonej przez Bernarda Madoffa otrzymał już ponad 51,7 tys. wniosków, w ramach których pokrzywdzeni domagają się odzyskania ponad 40 mld USD, donosi Reuters.

W obu przypadkach przekroczone już zostały wstępne szacunki.

Bernard Madoff opuszczający sąd federalny w Nowym Jorku po przesłuchaniu w styczniu 2009 r. (fot. Bloomberg)
Bernard Madoff opuszczający sąd federalny w Nowym Jorku po przesłuchaniu w styczniu 2009 r. (fot. Bloomberg)
None
None

Richard Breeden, wskazany przez Departament Sprawiedliwości do zarządzania funduszem Madoffa o wartości 4,05 mld USD stwierdził, że liczba złożonych wniosków jest już dwukrotnie wyższa niż się spodziewano. Wyjaśnił jednak, że oczekuje, iż część roszczeń może nie spełniać kryteriów, niektóre mogą być zdublowane lub zawyżone, jest więc za wcześnie by już na tym etapie można było stworzyć harmonogram wypłat.

Breeden dodał, że wśród złożonych dokumentów znalazły się pozwy pochodzące z tak egzotycznych krajów jak Kazachstan, Madagaskar czy Wietnam.

„Mamy do czynienia z oszustwem dotyczącym ofiar z co najmniej  119 krajów. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z „przekrętem” na taką skalę w ujęciu globalnym” – powiedział Breeden, były przewodniczący Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Około 58-proc. udział w złożonych dotychczas roszczeniach  mają poszkodowani ze Stanów Zjednoczonych. Z kolei 38 proc. wniosków pochodzi z Niemiec, Włoch i Francji.

Niemal 78 proc. roszczeń dotyczy kwot do 500 tys. USD.

76-letni Madoff został aresztowany w grudniu 2008 r. i trzy miesiące później przyznał się do serii finansowych oszustw. Obecnie odsiaduje w więzieniu 150-letni wyrok.